Dostał drugie życie

Lekarze dawali mu 10 proc. szansy na przeżycie po zatruciu spalinami z silnika samochodu. 35 letni Sławomir Rychliński od 7 lat zmienia szpitale i dochodzi do zdrowia, obecnie pod okiem gostynińskich rehabilitantów. 

W lutym 2005 roku pochodzący z Babca Rżałego k/Sierpca Sławomir Rychliński doznał silnego zatrucia tlenkiem węgla, w wyniku czego cztery miesiące był w śpiączce. Pierwszy tydzień po wypadku spędził w szpitalu w Sierpcu, po czym został przewieziony do Hospicjum w Płocku.

- Kiedy wróciła przytomność, przez okna zobaczyłem jak unosi się w powietrzu biały puch z topoli. Byłem przekonany, że to pada śnieg. Kompletnie nic nie pamiętam, co się wydarzyło przez te cztery miesiące i jak mi powiedziano, że mamy wiosnę, trudno było w to wszystko uwierzyć. Najgorsze było jednak przede mną – mówi pan Sławek.

Radość była wielka z odzyskania przytomności, lekarze wcześniej dawali małe szanse na przeżycie. Niestety, po tak długim okresie leżenia w łóżku wystąpił zanik mięśni i niedowład kończyn.

- Dopiero po roku od wybudzenia ze śpiączki wstałem z łóżka na nogi i przy pomocy balkoniku zrobiłem pierwsze kroki. Od tego czasu rozpoczęła się rehabilitacja, która trwa do dziś. Przebywałem w różnych szpitalach – mówi mężczyzna.

Od 13 stycznia pan Sławek jest na oddziale rehabilitacji w szpitalu na Kruku i pod okiem naszych rehabilitantów skutecznie ćwiczy. - Pierwszy raz jestem na Kruku i muszę powiedzieć, że jestem miło zaskoczony. Ćwiczę pod okiem rehabilitanta Michała Machowskiego, który jest wymagający i bezpośredni. W pierwszych dniach byłem trochę zaskoczony tą bezpośredniością, ale dla mnie najważniejsze są efekty pracy, a te są widoczne. Wysoko oceniam pracę tutejszych rehabilitantów. Słyszałem o kłopotach finansowych szpitala i jestem tym zaskoczony. Tu w szpitalu są chorzy z okolicznych miejscowości, oddział rehabilitacji cieszy się dużym zainteresowaniem. Skąd te kłopoty? - dziwi się mężczyzna.

Pan Sławek ma świadomość, że już nie wróci do pełnej sprawności. Od siedmiu lat inaczej patrzy na życie i chorych, cierpiących ludzi.

W sobotę 11 lutego obchodzimy Światowy Dzień Chorego. W tym dniu wspominamy  pierwsze objawienie Maryi w Lourdes. Ogólnoświatowe obchody odbywają się co roku w którymś z sanktuariów maryjnych na świecie.

wg.

Dodaj komentarz

1. Dodając komentarz akceptujesz regulamin serwisu.
2. Komentarze publikowane są po akceptacji moderatora.

3. Komentarze są jedynie subiektywnymi opiniami internautów. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

+3 (3) gostynianin 2012-02-13 23:53
Obecnie chodzę z tym chłopakiem na rehabilitację i tez ćwicze pod okiem P. Michała. Myśle że postawi go na nogi bo daje mu niezły wycisk.Powodzenia !!!!!
+11 (13) MJ 2012-02-12 11:40
SŁAWEK WYKORZYSTAJ SZANSĘ DRUGIEGO ŻYCIA POWODZENIA ŻYCZĘ.
+17 (17) gostynianka 2012-02-11 22:57
życzę dUUUUUUUżo zdrowia i wytrwałości!!!!
© gostynin24.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone