Reklama

REKLAMY

Reklama
Reklama

Felietony prześlij felieton


Ocena:
( 8 głosów )
Nie ma chyba na świecie człowieka, który nigdy nie doznał bólu lub nie cierpiał w jakiś sposób. Większość ludzi w nieszczęściu szuka ukojenia u Boga i prosi Go o pomoc. Niektórzy, gdy tego nie osiągają, odwracają się od Boga i złorzeczą Mu. Inni jednak potrafią przyjąć cierpienie z pokorą i odnajdują w nim prawdę o sobie. Ale każdy zadaje sobie wtedy pytanie; dlaczego ja muszę tak cierpieć?... albo; za jakie grzechy tak ciepię? Natomiast gdy w rodzinie rodzi się chore, niepełnosprawne dziecko, wtedy rodzice pytają siebie nawzajem; dlaczego nas to spotkało, co złego zrobiliśmy? Ciężko jest zrozumieć to, czemu musi cierpieć niewinne dziecko.

Cierpienie nie jest karą za grzechy, jak myśli wielu ludzi, najczęściej jest to próba, która pomaga nam zrozumieć sens ludzkiego życia. Ostateczny sens cierpienia pozostanie jednak tajemnicą. Tylko Bóg wie, czemu zsyła na nas cierpienie, ale nie znaczy to, że nas nie kocha.

Ból i cierpienie odgrywają dużą rolę w ludzkim życiu, dzięki nim doceniamy jakim darem jest zdrowie, a także stajemy się wrażliwsi na losy innych ludzi. Pocieszenie i ratunek w cierpieniu daje przede wszystkim modlitwa, czyli rozmowa człowieka z Bogiem - dlatego łatwiej jest znosić cierpienie ludziom głęboko wierzącym. Sama świadomość, że mogą swoje cierpienie ofiarować w jakiejkolwiek intencji, sprawia, że stają się potrzebni innym, a to podnosi ich na duchu.

Dlatego chorzy i cierpiący są największym skarbem Kościoła, gdyż w swoim cierpieniu łączą się z cierpieniem Chrystusa.

Światowy Dzień Chorego wyznaczono na 11 lutego, gdyż tego dnia rozpoczęły się objawienia Matki Bożej w Lourdes. Aby podkreślić rangę tego święta, w dniu tym odbywają się w parafiach Msze Św. dla chorych, wizyty kapłanów w szpitalach i hospicjach, odwiedziny chorych w domach. Wszystko po to, aby pochylić się nad człowiekiem cierpiącym, ulżyć mu w tych trudnych chwilach - choćby krótką chwilą rozmowy. Więc nie zapominajmy w tym dniu o chorych i wspierajmy ich również swoją modlitwą.

Jednak dla chorego najważniejsza jest obecność i pomoc osób najbliższych, czyli rodziny oraz przyjaciół. Nie zostawiajmy swoich rodziców, czy dziadków czy nawet sąsiadów na pastwę losu, czy też na opiekę państwowych instytucji, tylko starajmy się im pomóc w miarę swoich możliwości. Czasem wystarczy zrobienie zakupów, czy podwiezienie samochodem do lekarza, do kościoła, czy nawet uśmiech i dobre słowo. Dużo nas to nie kosztuje, a mamy okazję zrobienia dobrego uczynku. 

W cierpieniu człowiek poznaje, kto jest dla niego prawdziwym przyjacielem – w myśl znanego przysłowia, że przyjaciół poznajemy w biedzie. Człowiek cierpiący w samotności, cierpi podwójnie, gdyż oprócz cierpienia fizycznego, cierpi także duchowo, co może prowadzić nawet do depresji.

Człowiekowi cierpiącemu potrzebna jest także nadzieja, z nią łatwiej pokonać ból i trudności życia codziennego, bo wierzy, że kiedyś nadejdą lepsze dni albo powróci upragnione zdrowie. W gorszej sytuacji są jednak osoby niepełnosprawne od urodzenia, które zdają sobie sprawę ze swego kalectwa i nie mają już nadziei na powrót do zdrowia. Pozostaje im tylko pogodzić się ze swoją chorobą i z pokorą, czy też z godnością, dźwigać swój krzyż.

Nie jest to jednak łatwe i dlatego widząc takie osoby, nie odwracajmy głowy, udając, że ich nie widzimy – pomóżmy im, bo sami być może nie poproszą o pomoc - są na to zbyt dumni.  

Bernadeta


Dodaj komentarz

1. Dodając komentarz akceptujesz regulamin serwisu.
2. Komentarze publikowane są po akceptacji moderatora.

3. Komentarze są jedynie subiektywnymi opiniami internautów. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

0 (2) uważny 2012-03-04 16:48
wiktorseti, nie znałem Cię z tej strony, bo skoro leżałeś na neurochirurgi, to wiesz co to cierpienie i ból. A do sanatorium, to jeżdżą według mnie, trzy kategorie chorych; 1.osoby, które są naprawdę chore i potrzebują leczenia...2. osoby, które jakąś tam chorobę mają, ale do sanatorium jadą w celach rozrywkowych i wypoczynkowych...3.osoby, które kieruje ZUS - one wyolbrzymiają chorobę i cierpienie, aby nie stracić renty. Też coś wiem o tym.
+3 (3) wiktorseti 2012-03-04 11:51
Uwierz istnieje!Spotkałem się z takimi przypadkami w sanatorium,nawet w szpitalu na neurochirurgi gdzie leżałem prawie dwa miesiące.Nie wiem,możne to zależy od progu wytrzymałości na ból?,może sposób na życie?
Lecz są ludzie którzy na własnym i czyimś bólu żerują.
+4 (4) uważny 2012-03-04 10:48
wiktorseti, zaskoczyłeś mnie pozytywnie swym komentarzem, bo tym razem wstrzymałeś się od atakowania Kościoła. Tylko nie wiem co masz na myśli pisząc o cierpieniu na pokaz - istnieje takie cierpienie?
+8 (8) wiktorseti 2012-03-03 20:00
Prawdziwe cierpienie to cierpienie które nie jest na pokaz,które pozwala nam poznać cierpiącego drugiego człowieka.Niestety znieczulica,ignorowanie
chorych jest na porządku dziennym.Każdy może stracić zdrowie pamiętajmy!.
+5 (5) Bernadeta 2012-03-03 19:29
Proponuję przeczytać dokładnie cały artykuł, a nie tylko tytuł:) wiadomosci.onet.pl/.../...
Nie chce się wdawać w polemikę, więc napiszę krótko; w felietonie tym ujęłam osobiste odczucia i niektórych cierpiących, z którymi rozmawiałam. Poza tym uważam, że walka z Kościołem jest bezsensowna, gdyż walczono z Nim przez całe lata i wieki, a Kościół nadal trwa. Jedni wyznają wartości katolickie, a inni wolą inne religie - więc tolerancja byłaby jak najbardziej na miejscu.:)
Ps.
A może inni chorzy i cierpiący wypowiedzą się w tej materii?
Pozdrawiam.
-4 (6) Adam Sikorski 2012-03-03 10:40
Przydałoby się ciut bardziej osobiście i ewentualnie poczytałbym jak odnosi się autor, osoba chora do ostatnich tez Benedykta XVI o tym, że choroba to zło od Szatana (aż strach pisac, że w takim razie "patron trójcy świętej" JP2 też chorując był ogarnięty złym!)
+5 (5) tytunia 2012-02-14 14:27
Bardzo mądre i trafne spostrzeżenia. Pozdrawiam
+5 (7) zdrowy 2012-02-11 18:04
Tak, mądrość życiowa przemawia przez ten felieton. Szanujmy więc zdrowie i cieszmy się,że go mamy.
Pozdrawiam wszystkich chorych i cierpiących i życzę im poprawy zdrowia:
+6 (8) uważny 2012-02-11 17:03
Wartościowy felieton, bo zdrowie jest najważniejsze. "Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz".
+6 (8) Roman Oleksy 2012-02-11 15:41
Bardzo mądry i dobry artykuł powinni się w ten artykuł wczuć osoby chore które są w zamian złośliwe aby przestały dręczyć moralnie tych którzy w niejaki sposób chcą im wyjść naprzeciw
Największy pokłon i szacunek dla autora artykułu przez którego przemawia i dobroć i mądrość
+12 (14) ks. Witold 2012-02-11 14:27
Bardzo dobry artykuł mówiący o cierpieniu, bo pisany przez osobę cierpiącą. Pozdrawiam
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
Gostynińskie Centrum Edukacyjne
Strony www Płock Tworzenie stron internetowych w Płocku i okolicach. Zareklamuj się w sieci.

Reklamy

© gostynin24.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone