• euromedia
  • dekra1
  • habibi

 marqs bus  CJ viper 

WYSZUKAJ OGŁOSZENIE

PUBLICYSTYKA

PORADY PRAWNE

ANIMAL GHOST

  • Mika
    Mika 15 kg, przyjazna suczka. Jest wysterylizowa, odrobaczona, odpchlona, zaszczepiona.
  • Szeryf
    Szeryf Młody, około roczny piesek. Wyrósł już ze szczenięcych wad…
  • Kropka
    Kropka Jest malutką, zaledwie 8-kg sunią, sięga poniżej kolan. Ma…

PARTNERZY

  • kino2.jpg
  • kino1.jpg
  • wegiel.png
  • alabnowe.gif
sobota, 02 czerwca 2018 12:10

Precz z komuną!

Za sprawą wizyty w Gostyninie posła Stanisława Piotrowicza „zawrzało” na lokalnych portalach i na Facebookowych tablicach. Na spotkaniu z prokuratorem Piotrowiczem byli zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy tzw. „dobrej zmiany”. Jedną z osób, która wyraziła swój negatywny stosunek do wizytującego Gostynin posła był Pan Marcin Maciejewski.

Jego zdjęcie, na którym trzyma kartkę z napisem: „Oskarżyciel opozycji w PRL, «obrońca» praw człowieka w RP – cyrk i hańba”, zostało rozpowszechnione w sieci z dopiskiem: „Nie wiemy kim jest ten facet, ale pokazać Piotrowiczowi taki tekst prosto w oczy… trzeba mieć jaja. Lajk dla mistrza!”.

Na portalu gostynin24.pl, pod artykułem opisującym gostynińskie spotkanie, gdzie przytoczono też wzniesiony przez oponentów Piotrowicza okrzyk: „Przecz z komuną!”, znalazłem taki komentarz (pytanie) odnoszący się właśnie do Pana Marcina: „Czy prawdą jest, że ojciec tego Maciejewskiego co krzyknął: «Precz z komuną!» był milicjantem w PRL-u?”. Jako odpowiedź, inny użytkownik forum – ktoś „poinformowany” – odpisał, że owszem i podał więcej szczegółów o tacie Pana Maciejewskiego.

Dlaczego komentujący pytają tylko o ojca, a nie o dziadka i pradziadka? Wszak „dobrym” wzorem, rodem z komunistycznej Korei Północnej, jest badać należy przeszłość aż do trzeciego pokolenia... To nie jest niestety odosobniony przypadek, kiedy czyjeś działania oceniane są przez pryzmat tego kim byli jego rodzice: „A przecież twój ojciec, to… (tu można wstawić dowolną treść w zależności od tego, co uznajemy za negatywne dokonania) był”. Tego typu stwierdzenia, to jest właśnie komunizm w czystej postaci. Zamiast dyskutować merytorycznie pojawiają się „wycieczki” personalne. Żenujące.

Nie znam osobiście Pana Marcina Maciejewskiego. Wiem z lokalnych mediów, że angażował się w różne działania, które niekoniecznie są mi bliskie światopoglądowo (szczególnie tzw. „Czarny protest”), ale nie zamierzam oceniać jego dokonań w świetle tego kim byli jego rodzice. Już przerabialiśmy kiedyś słynnego „dziadka z Wermachtu”. Dobrą rzeczą jest dyskutować i polemizować, ale bez takich mało merytorycznych wstawek. Znany dziennikarz Konrad Piasecki, komentując chęć zlustrowania przeszłości rodzinnej dziennikarzy przez Dorotę Kanię, raczył powiedzieć: „To, kim byli rodzice, może być co najwyżej ciekawostką, elementem opisywanym przy okazji tworzenia biografii czy sylwetki postaci, a nie pałką, którą się okłada i dyskredytuje tych, których nie lubimy”. Pełna zgoda.

We wspomnianym artykule, na portalu gostynin24.pl, pojawiają się takie słowa: „Kiedy Stanisław Piotrowicz opuszczał budynek MCK Marcin Maciejewski krzyknął «Precz z komuną!». Na pytanie, gdzie jest ta komuna pan Marcin miał problem ze składną odpowiedzią”. Gdyby mnie zapytano, gdzie jest owa „komuna” powiedziałbym, że wszędzie tam gdzie istnieją ludzie, którzy z lubością chcą „grzebać” w życiorysach ojców, dziadków i pradziadków tych, z których poglądami i działaniami się nie utożsamiają. Komunizm ma się dobrze, kiedy ludzie są „szczuci” jedni przeciwko drugim i gdzie społeczeństwo karmione jest ciągłym przekazem o wrogach „jedynie słusznej drogi”, którzy „chcą zniszczyć nasze życie i doprowadzić kraj do kryzysu”. W komunizmie trwa nieustająca praca nad wykrywaniem i demaskowaniem, ale też wytwarzaniem kolejnych wrogów. W mentalności komunistycznej nie istnieje pojęcie dialogu, gdyż człowiek inaczej myślący i odmiennie postrzegający rzeczywistość jest zawsze gorszy – taki, z którym nie warto dyskutować, bo przecież „nie ma z kim”. A zatem, jak to jest z tą „komuną” w Polsce?

Piotr Syska

 

Czytany 925 razy

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Komentarze  

-8 # Jolo 2018-06-07
Zakłócanie spotkań i sianie fermentu to stara szkoła ubeków i milicjantów w PRL.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+7 # viko 2018-06-09
A to uczęszczałeś do niej lub może twoi rodzice że tak się wysilasz - jak w Gostyninie był prezydent Wałęsa - to pisowskie szczeniaki darły pyszczki - a jak przyjechał komunista Piotrowicz - to wielkie oburzenie że mu ktoś prawdę w oczy mówi a jak zadaje się mu niewygodne pytania to takie szczeniaki o fermencie piszą
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
-3 # Marta 2018-06-04
Syn milicjanta krzyknął precz z komuną do posła wybranego w demokratycznych wyborach.
Panie Piotrze autorze tekstu - zostaw politykę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+7 # I w tym rzecz 2018-06-05
"Syn milicjanta"... Wszak właśnie w tym rzecz, że nie "syn milicjanta", księdza czy kierowcy, ale Pan Marcin Maciejewski. W stwierdzeniu "syn milicjanta" w zestawieniu do "posła wybranego w demokratycznych wyborach" można wyczuć, że ów poseł, choćby był kompletnym idiotą, to jest kimś ważniejszym. Oceniajmy po słowach, czynach, a nie po tym skąd się ów, jeden z drugim, wzięli.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
-3 # znajomek 2018-06-04
Panie Piotrze kogo pan bronisz?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+15 # cogitoergosum 2018-06-04
jak zwykle prawdy
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
-8 # zyga 2018-06-03
Coś mi się widzi, że autor jest zwolennikiem grubej kreski i zamiatania przeszłości pod dywan....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+3 # miki 2018-06-11
a mnie się widzi, że zamieść pod dywan niechlubną przeszłość prokuratora Piotrowicza, sędziego Kryże, donosy Macierewicza chcą Ci, którzy tak gorąco "zwalczali" komunę... oskarżaniem przeciwników chcą zagłuszyć własne sumienie. Zyga - należysz do nich?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
-2 # ku rozwadze 2018-06-03
"Komunizm ma się dobrze, kiedy ludzie są „szczuci” jedni przeciwko drugim i gdzie społeczeństwo karmione jest ciągłym przekazem o wrogach „jedynie słusznej drogi”- pisze autor felietonu biorąc niejako w obronę krzykacza Maciejewskiego, który "odważnie " nabazgrolił Precz z komuną . Za komuny ten człowiek byłby już przesłuchiwany i siedzialby na dołku np. przez 48 godzin, w domu zrobiono by mu rewizję i zwolniono z pracy. Taka była komuna i spory wkład w jej sprawne działanie wprowadził ojciec odważnego gostyniaka. Autor podobno go nie zna, ale cały wywód sugeruje, ze jest jego adwokatem, bo nie lubi jak się grzebie w życiorysach. A przecież wiadomo, że kto się z kim zadaje takim się staje, a wpływ i wychowanie rodziców mają duże znaczenie. Inna sprawa, dlaczego autor nie broni pana Piotrowicza, któremu wyciąga się jego przeszłość?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+16 # viko 2018-06-03
W PiS-ie też trwa nieustająca praca nad wykrywaniem i demaskowaniem, ale też wytwarzaniem kolejnych wrogów - tylko wykrywalność mają znikomą
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować

Dodaj komentarz

GALERIA ZDJĘĆ

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Pogoda Gostynin z serwisu
OSKP Lisek
DawCar
facebook_page_plugin