• dekra1
  • tomserwis

Wyszukaj ogłoszenie

Publicystyka

Porady prawne

Animal Ghost

  • Figielek
    Figielek Malutki (5 kg), wesolutki, piesek. Przybłąkał się do posesji…
  • Bonifacy
    Bonifacy Jedynie wyraz pyszczka ma taki nadąsany. W rzeczywistości to…
  • Pik
    Pik Ma około roku, jest wykastrowany i zaszczepiony.
  • BANER-G24.jpg
  • zielone.png
  • alabnowe.gif
  • wegiel.png
sobota, 03 marca 2018 11:37

Będziesz na zawsze w mojej pamięci

W takich chwilach nigdy nie wiadomo co napisać. I to niezależnie od tego ile książek w życiu przeczytałeś, ile znasz języków i ile zdobyłeś tytułów. Zmarł Stefan Zbieg. Dla mnie legenda, który swoim życiem pokazał, że nigdy nie jest za późno aby próbować coś zmienić.

Był człowiekiem z krwi i kości, który miał tak wiele wad co zalet. Pana Stefana poznałem w 1999 r. kiedy powstawał klub Błyskawica Lucień. Jako 13-letni grubawy gamoń pałętałem się pomiędzy starszymi kolegami próbując nadążyć za akcją i w duchu modląc się by nikt nie podał mi piłki. A jednak Stefan nigdy nie wygonił mnie z boiska. Zawsze miał dobre słowo. Dodawał otuchy. Wierzył w każdego i to niezależnie od tego jak kto grał. Wystarczało mu zaangażowanie. W pewnym sensie swoją postawą ludzi budował. Jako piłkarzy i jako ludzi. Również mnie. Mało osób wie, ale to właśnie ze Stefanem Zbiegiem przeprowadziłem swój pierwszy w życiu wywiad. Wielu nazywało go "Dziadkiem". I coś w tym było, bo wychował prawie dwa pokolenia. Przez 19 lat był ostoją Błyskawicy. Bo ten klub dziś istnieje tylko dzięki Stefanowi. To on w trudnych czasach wziął na siebie zarządzanie i zbudował go na nowo zaczynając od drużyny juniorów.

Często nad tym myślałem i wydaje mi się, że działało to też w drugą stronę. On żył dla Błyskawicy. Przez te 19 lat w zasadzie za darmo trenował, przygotowywał boisko do gry, grabił liście, jeździł na spotkania i wysłuchiwał żalów. To on organizował pieniądze, gdy było naprawdę krucho...

W zasadzie szukając Stefana zawsze można było śmiało od razu jechać na boisko. Spędzał tam chyba większość czasu. Mam tyle zabawnych historii do opowiedzenia o Stefanie, że mógłbym ślęczeć nad tym godzinami. No ale nie dzisiaj. Szkoda, że nie zdążyliśmy razem spisać historii naszego klubu. Znowu zabrakło mi czasu. Dziękuję za wszytko co uczyniłeś. Będziesz na zawsze w mojej pamięci. I patrz czasem z nieba na to jak gramy. Bez Twojej opieki Błyskawica nie da sobie rady. 

Jacek Liziniewicz

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Komentarze  

0 # Pollyanna 2018-03-03
Czy można piękniej pożegnać człowieka.Pamiętajmy ,po każdym z nas pozostanie pamięć i tylko od nas zależy "jaka".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować

Dodaj komentarz

Najnowsze komentarze

Pogoda Gostynin z serwisu
OSKP Lisek
Unilink
facebook_page_plugin