gostynin24

  •  
    kmr
  •  
    garstka
  •  
    petecki gostynin 1000x300
  •  
    dekra1
  •  
    Kuźnia Smaków
  •  
    Bar Letni
  • WW1.jpg
  • u1.jpg
  • ww2.jpg
  • kondolencje.jpg
  • z1.jpg
  •  
    reklama g24 catering dietetyczny online
     
  •  
    600x200
     
  •  
    baner od 15.10
     
sobota, 23 stycznia 2021 11:04

Odnaleźć własną drogę

Największą zasługą św. Franciszka Salezego (1567–1622), którego wspomnienie przypada w liturgii Kościoła katolickiego 24 stycznia, było stworzenie podstaw duchowości świeckich.

Salezy był biskupem Genewy i doktorem Kościoła, a jego życiowe motto brzmiało: „Miarą kochania Boga jest kochanie Go bez umiaru”. Jak nauczał, każdy człowiek odczuwa w swojej duszy tęsknotę za Bogiem. Tylko w Nim może znaleźć prawdziwą radość i spełnienie samego siebie. Przez wymianę listów z osobami, którym towarzyszył na drodze duchowego rozwoju, Salezy stworzył arcydzieło piśmiennictwa religijnego pt. „Filotea, czyli droga do życia pobożnego” (1607). Tytułowa „Filotea – miłująca Boga” – jest imieniem każdego, kto chce dążyć do doskonałości i świętości. Książka stanowi pionierski przewodnik dla świeckich żyjących w świecie, w którym akcentuje on powszechne powołanie do świętości. Jednocześnie zachęca wszystkich, aby jednoczyli się z Bogiem i trwali na modlitwie nawet wśród najbardziej licznych obowiązków.

„Filotea” stanowi inspirację, aby całkowicie oddać się Bogu, w pełni żyjąc w świecie oraz wykonując zadania związane z własnym stanem. Pokazuje, że każdy człowiek powinien odnaleźć swoją drogę pobożności. I jednocześnie dostosować „sposób praktykowania pobożności do swych sił, zajęć i obowiązków. Pobożność nie psuje niczego, gdy jest prawdziwa, lecz owszem – doskonali wszystko”. Tak rodziło się dowartościowanie roli świeckich, troska o uświęcenie spraw codziennych, na które położy nacisk Sobór Watykański II (1962-65) oraz duchowość naszych czasów. W ten sposób powstawał ideał człowieczeństwa pojednanego, łączącego harmonijnie działalność w świecie z modlitwą, stan świecki i szukanie w nim doskonałości z pomocą łaski Bożej, która przenika człowieka i oczyszcza go, nie niszcząc, a wynosząc na Boże wyżyny.

Bp Salezy uczy, że nikt nie wymaga od nas rzeczy niemożliwych. Kimkolwiek jestem, gdziekolwiek żyję, mogę odnaleźć własną drogę pobożności: pracując fizycznie, umysłowo czy wychowując dzieci. Wśród wielu rad „Filotei” warto zwrócić uwagę choćby na tę jedną: „Nie złość się nigdy na siebie ani na własne niedoskonałości. (…) Wielu bowiem wpada w złość dlatego, że się złościli, martwią się tym, że się martwili, są rozdrażnieni tym, że dali się ogarnąć rozdrażnieniu. Takie gniewy, smutki i kwasy, skierowane przeciw sobie samemu, zmierzają do pychy i pochodzą jedynie z miłości własnej, która trapi się i niecierpliwi na widok naszej niedoskonałości. (…) Gdy więc upadnie twoje serce, podnoś je słodko, upokarzając się głęboko przed Bogiem na widok swej nędzy i nie dziwiąc się wcale swemu upadkowi, gdyż nic w tym dziwnego, iż ułomność jest ułomną, słabość słabą, a nędza nędzną”.

Dr Elżbieta Wiater, dziennikarka i autorka książki „Filotea 2.1” (Kraków 2015) zauważa: „Życie duchowe to delikatna roślinka. Sięga swoimi korzeniami dna naszego serca, jednak łatwo ją zaniedbać lub zniechęcić się do jej pielęgnacji, szczególnie, gdy nasze środowisko temu nie sprzyja. Bez względu na to, w którym momencie życia nastąpiło nawrócenie, warto je kontynuować. Bez względu na to, jak bardzo upadamy lub jak niewielki wydaje się nam nasz duchowy postęp – walczmy nadal” (s. 48).

ks. Leszek Smoliński

VIDEO fb yt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

  • AKubryn.jpg

NAJNOWSZE KOMENTARZE


Geodezja