Dachowanie na trasie Kamionka–Luszyn
Do pierwszego zdarzenia doszło w czwartek, 13 sierpnia, około godziny 16:30 w gminie Pacyna, na drodze Kamionka–Luszyn. Jak wynika z ustaleń, 47-letnia kierująca Seatem z powiatu gostynińskiego z niewyjaśnionych przyczyn wypadła z drogi, uderzyła w drzewo, a następnie dachowała.
Na miejsce skierowano służby ratunkowe. Kobieta była w stanie, który od początku wzbudzał poważne podejrzenia co do jej trzeźwości. Miała trudności z przeprowadzeniem badania alkomatem, jednak ostateczny wynik wskazał około 3 promile alkoholu w organizmie.
Dla potwierdzenia dokładnego stężenia zostanie jeszcze wykonane badanie krwi - powiedział portalowi gostynin24 st. asp. Łukasz Rydzewski z Komendy Powiatowej Policji w Gostyninie.
47-latka została przewieziona do szpitala na dalsze badania. Okoliczności samego wypadku będą szczegółowo wyjaśniane, jednak już teraz sprawa pokazuje, jak skrajnie niebezpieczne konsekwencje może mieć siadanie za kierownicą po alkoholu.
Zatrzymanie przy wytwórni mas bitumicznych
Tego samego dnia policjanci interweniowali również na drodze prowadzącej na Skrzany w rejonie wytwórni mas bitumicznych. To właśnie tam, po zgłoszeniu od osoby postronnej, zatrzymano 32-letniego mieszkańca powiatu gostynińskiego, który poruszał się motorowerem.
Badanie stanu trzeźwości wykazało, że mężczyzna także miał w organizmie blisko 3 promile alkoholu. Na tym jednak sprawa się nie kończy. Jak ustalili funkcjonariusze, 32-latek posiada aktualne trzy dożywotnie zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Mężczyzna został zatrzymany i trafił do komendy, gdzie pozostanie do czasu przedstawienia mu zarzutów. W jego przypadku odpowiedzialność może być szczególnie surowa, ponieważ chodzi nie tylko o jazdę po alkoholu, ale również o rażące zlekceważenie prawomocnych zakazów sądowych.
Dwa zdarzenia, jeden wspólny problem
Obie interwencje z 13 sierpnia łączy ten sam, bardzo poważny problem: skrajna nieodpowiedzialność na drodze. Zarówno kierująca samochodem, jak i zatrzymany motorowerzysta stwarzali realne zagrożenie nie tylko dla siebie, ale też dla innych uczestników ruchu.
W przypadku dachowania mogło dojść do tragedii, a zatrzymanie 32-latka pokazuje, jak ważne są reakcje świadków. To właśnie zgłoszenie od osoby postronnej pozwoliło policjantom szybko przerwać dalszą jazdę nietrzeźwego mężczyzny.
Policja niezmiennie przypomina, że prowadzenie pojazdu po alkoholu to nie wykroczenie, które można bagatelizować, lecz zachowanie mogące prowadzić do ciężkich obrażeń, śmierci i poważnych konsekwencji karnych. Czwartkowe zdarzenia z powiatu gostynińskiego są kolejnym dowodem na to, że na drogach wciąż nie brakuje skrajnie niebezpiecznych decyzji.
Możliwe konsekwencje
Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości wiąże się z odpowiedzialnością karną, a w razie spowodowania wypadku sytuacja sprawcy staje się jeszcze poważniejsza. Dodatkowe znaczenie mają też wyniki dalszych badań oraz pełne ustalenia dotyczące przebiegu obu interwencji.
W sprawie 32-latka kluczowe będzie również to, że mimo trzech obowiązujących dożywotnich zakazów ponownie zdecydował się wsiąść za kierownicę. Tego rodzaju przypadki są przez organy ścigania i sądy traktowane wyjątkowo poważnie, ponieważ świadczą o całkowitym lekceważeniu prawa i bezpieczeństwa publicznego.


Napisz komentarz
Komentarze