Reklama

Sezon na hulajnogi elektryczne. Chwila nieuwagi może kosztować zdrowie, a nawet życie

Wraz z nadejściem cieplejszych dni na ulicach, drogach dla rowerów i chodnikach pojawiają się tysiące użytkowników hulajnóg elektrycznych. Niestety, wraz ze wzrostem ich liczby rośnie również liczba zdarzeń drogowych. Tylko w 2025 roku na drogach garnizonu mazowieckiego doszło do 212 zdarzeń z udziałem użytkowników hulajnóg elektrycznych. Ranne zostały w nich 74 osoby. To liczby, które jasno pokazują, że problem jest realny i narasta z każdym sezonem.
Kliknij aby odtworzyć

Funkcjonariusze i ratownicy nie mają wątpliwości – w sezonie praktycznie nie ma dnia, aby nie doszło do kolizji, wywrotki lub poważnego wypadku z udziałem osoby kierującej hulajnogą elektryczną. Wielu użytkowników wciąż zapomina, że hulajnoga elektryczna nie jest zabawką. To pojazd, którego użytkowanie regulują przepisy prawa.

Aby kierować hulajnogą elektryczną po drodze publicznej, należy mieć ukończone 13 lat. Osoby pomiędzy 13. a 18. rokiem życia muszą posiadać co najmniej kartę rowerową lub odpowiednie uprawnienia. Znajomość przepisów oraz zasad bezpiecznego poruszania się po drogach jest podstawowym obowiązkiem każdego uczestnika ruchu drogowego.

Przepisy jasno określają również zasady korzystania z hulajnogi elektrycznej.

Maksymalna dopuszczalna prędkość wynosi 20 km/h. Jeżeli w wyjątkowych sytuacjach korzystamy z chodnika, jesteśmy zobowiązani poruszać się z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego oraz bezwzględnie ustępować pierwszeństwa osobom poruszającym się pieszo. Tymczasem wciąż można spotkać użytkowników pędzących między przechodniami, wykonujących niebezpieczne manewry i lekceważących obowiązujące przepisy.

Od 3 czerwca obowiązują również przepisy nakładające obowiązek korzystania z kasku ochronnego przez osoby do 16. roku życia kierujące hulajnogą elektryczną, rowerem lub urządzeniem transportu osobistego. To niezwykle ważna zmiana, ponieważ właśnie głowa jest częścią ciała najbardziej narażoną na ciężkie obrażenia podczas upadku lub zderzenia.

Pamiętajmy, że podczas jazdy na hulajnodze elektrycznej nie chronią nas poduszki powietrzne, pasy bezpieczeństwa ani karoseria pojazdu. Jedyną ochroną pozostają nasza rozwaga, wyobraźnia oraz odpowiednie wyposażenie ochronne. Kask może nie zapobiec wypadkowi, ale może uratować zdrowie, a nawet życie. W wielu przypadkach decyduje o tym, czy poszkodowany wróci do pełnej sprawności, czy będzie zmagał się z konsekwencjami urazu przez resztę życia.

Szczególnie niebezpieczna jest brawura i przekonanie o własnej nieomylności. Nadmierna prędkość, korzystanie z telefonu podczas jazdy, przewożenie pasażera czy ignorowanie znaków drogowych to zachowania, które mogą zakończyć się tragedią. Kilka sekund nieuwagi wystarczy, aby doszło do zdarzenia, którego skutki będą odczuwalne przez wiele miesięcy, lat, a czasem do końca życia.

Dlatego każdy użytkownik hulajnogi elektrycznej powinien kierować się zasadą ograniczonego zaufania, ale przede wszystkim zasadą szczególnej ostrożności. W ruchu drogowym nie ma miejsca na lekkomyślność. Warto pamiętać, że nawet jeśli przestrzegamy przepisów, błędy mogą popełniać inni uczestnicy ruchu.

Nie pozwólmy, aby chwila nieodpowiedzialności odebrała nam zdrowie, marzenia, sprawność, a w najtragiczniejszych przypadkach także życie.

Hulajnoga elektryczna może być wygodnym i nowoczesnym środkiem transportu, ale tylko wtedy, gdy korzystamy z niej rozsądnie, odpowiedzialnie i zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Bezpieczeństwo zawsze powinno być ważniejsze od pośpiechu i chwilowej adrenaliny.

Źródło: KWP Radom

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Agi 10.06.2026 13:43
Rowerzysta czy osoba na hulajnodze poruszająca się po ulicy to użytkownik ,który powinien znać przepisy ruchu drogowego. Jeśli po chodniku, trzeba zachować szczególną uwagę na pieszych.

Ogłoszenia
NAJPOPULARNIEJSZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama