Reklama

Na cmentarzu w Nagodowie pożegnano Alicję Sulik, prezesa Akcji Katolickiej w Gostyninie

Mieszkańcy Gostynina, rodzina oraz przedstawiciele wspólnot parafialnych pożegnali dziś Alicję Sulik. Wieloletnia prezes gostynińskiej Akcji Katolickiej zmarła 17 września w wieku 72 lat.

Alicja Sulik przez dekady swoją pracą, oddaniem i niezwykłym formatem ducha kształtowała lokalne środowisko osób świeckich zaangażowanych w życie Kościoła. Dziś w kaplicy w Nagodowie zgromadzili się najbliżsi zmarłej, by złożyć Jej hołd i odprowadzić na miejsce wiecznego spoczynku w grobie rodzinnym.

Mszy Świętej przewodniczył proboszcz parafii św. Marcina, ks. Krzysztof Jończyk, który w swoim słowie przypomniał o niezwykłej wierze zmarłej pani prezes. Podkreślał, że jej życie było świadectwem głębokiego oddania Chrystusowi, modlitwie i służbie Kościołowi. Podczas uroczystości wybrzmiały poruszające słowa pożegnania przygotowane przez członków Akcji Katolickiej, dla których Alicja Sulik była nie tylko prezesem, ale przede wszystkim sercem i filarem całej organizacji. Wspominano Jej niezwykłe zaangażowanie, empatię i wyrozumiałość, z jakimi podchodziła do każdego człowieka. Zwrócono uwagę, że prowadziła lokalną wspólnotę z mądrością i pokorą, stawiając na pierwszym miejscu Chrystusa Króla – patrona stowarzyszenia.

Potrafiła jednoczyć ludzi, zarażać optymizmem i matczyną troską pochylać się nad każdym człowiekiem. Była dla nas wzorem tego, jak cicho i bez rozgłosu, ale z pełnym zaangażowaniem budować Królestwo Boże na ziemi – wyznali przedstawiciele wspólnoty.

Wzruszające pożegnanie zwieńczyły podziękowania za lata trudów, modlitwy i świadectwa życia oddanego Bogu oraz Ojczyźnie. 

Całe swoje cierpienie ofiarowywała Panu Jezusowi aby ostatni oddech oddać w Godzinie Miłosierdzia przy modlitwie Koronki do Miłosierdzia Bożego - dowiedzieli się zgromadzeni w odczytanym liście pożegnalnym od rodziny.

Pan Jezus do świętej siostry Faustyny powiedział: „Dusza, która zaufa mojemu miłosierdziu, jest najszczęśliwsza, bo ja sam mam o nią staranie” (Dz. 1273) – tak właśnie żyła mama. Była szczęśliwa, że jako urodzona w Trzech Króli miała trzech patronów. Każdego dnia ciepła, spokojna, pełna miłości i zapatrzona w oblicze Pana Jezusa. Mama w sercu zawsze miała nadzieję, a na jej twarzy gościł uśmiech i dobre słowo dla każdego. Całe swoje cierpienie ofiarowywała Panu Jezusowi aby ostatni oddech oddać w Godzinie Miłosierdzia przy modlitwie Koronki do Miłosierdzia Bożego. 

Pokładamy ufność Panu Jezusowi, że dopełni się obietnica jaką usłyszała święta siostra Faustyna: „Gdy tę koronkę przy konających odmawiać będą, stanę pomiędzy Ojcem a duszą konającą nie jako Sędzia sprawiedliwy, ale jako Zbawiciel miłosierny” (Dz.1541)

Rodzina Alicji Sulik pragnie serdecznie podziękować wszystkim, którzy uczestniczyli w uroczystościach pogrzebowych, modlili się za Jej duszę oraz przyczynili się do pięknej oprawy ostatniego pożegnania.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ogłoszenia
NAJPOPULARNIEJSZE

Temperatura: 13°C Miasto: Gostynin

Ciśnienie: 1021 hPa
Wiatr: 15 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama