We wtorek 6 stycznia wspominamy mędrców ze Wschodu, którzy oddali pokłon małemu Jezusowi i w ten sposób uznali Go za Boga. W homilii ksiądz Krzysztof Jończyk sięgnął do biblijnego obrazu Heroda, by zwrócić uwagę na współczesne postawy wobec religii i prawdy. Przypomniał, że podobnie jak przestraszony Herod, dziś część rządzących i osób publicznych rzekomo boi się przyjścia Boga, który niesie ze sobą miłość i prawdę. Kapłan podkreślił kontrast między mędrcami z dalekich stron, którzy dostrzegli znak Boży i podążali za nim, a tymi, którzy byli blisko wydarzeń, lecz nie potrafili go zauważyć. To porównanie miało skłonić wiernych do refleksji nad własną uwagą, otwartością i gotowością do rozpoznania tego, co ważne.
Do refleksji tej ksiądz Jończyk dołączył odniesienie do niedawnego zdarzenia w szkole podstawowej w Kielnie, gdzie nauczycielka miała zdjąć krzyż z sali lekcyjnej i wyrzucić go do kosza. Ksiądz wykorzystał ten przykład, by zwrócić uwagę na napięcia między sferą publiczną a praktykami religijnymi. Zaznaczył, że takie incydenty stawiają pytania o miejsce symboli religijnych w przestrzeni wspólnej i o to, jak reaguje społeczeństwo.
W homilii padła także krytyczna uwaga wobec współczesnych „mędrków”, którzy – zdaniem kapłana – twierdzą, że aborcja jest prawem człowieka. Kapłan zestawił takie stanowisko z wezwaniem Ewangelii, by rozpoznawać życie i prawdę. Ten element homilii wpisywał się w szerszą refleksję nad tym, jakie wartości i przekonania kształtują publiczną dyskusję. Słowa księdza Krzysztofa Jończyka są wezwaniem do refleksji: czy potrafimy zauważyć i przyjąć to, co jest dla nas znakiem i prawdą, tak jak mędrcy z ewangelicznej opowieści, czy też pozostajemy obojętni lub przestraszeni?
Homilia nie daje prostych odpowiedzi, ale stawia jasne pytania o gotowość wspólnoty do rozpoznania i przyjęcia wartości, które mogą być trudne i wymagające.
Po Eucharystii ulicami miasta przeszedł Orszak Trzech Króli, w tym roku z parafii świętego Marcina do parafii Miłosierdzia Bożego.























































































Napisz komentarz
Komentarze