Gospodarze stworzyli zagrożenie już w swoim pierwszym wypadzie na naszą połowę – z dystansu nieskutecznie uderzył Filip Jaworski, ale był przy tym faulowany na 25. metrze. Ze stojącej piłki szczęścia chciał poszukać Olaf Korczakowski, ale trafił w mur. Później Nafciarze zyskali optyczną przewagę w ofensywie, ale z ich dośrodkowaniami z bocznych sektorów z początku dobrze radzili sobie defensorzy. W 5. minucie do środka zszedł dzisiejszy kapitan, Fabian Hiszpański, a jego próbę przed bramką zablokowali gracze Puszczy. Z czasem wspomniana przewaga zaczęła się uwidaczniać coraz mocniej i do dogodnych sytuacji po centrach dochodzili Deni Jurić, Patryk Kun czy Gleb Kuchko, ale piłka konsekwentnie omijała cel, podobnie jak w przypadku uderzenia z dystansu w wykonaniu Kyriakosa Savvidisa. Wreszcie w 29. minucie do przewrotki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego złożył się Said Hamulic i futbolówka zatrzepotała w siatce!
Gracze Puszczy niemal od razu mieli dwie okazje do odpowiedzi, ale nie wykorzystali ich Adrian Piekarski i Filip Szabaciuk. Po drugiej stronie groźnie przymierzył Krystian Pomorski, ale obrońcy zdążyli z blokiem. W 35. minucie po kolejnym kornerze (a tych dziś nie brakowało) sfaulowany w szesnastce został jeden z naszych zawodników. Do rzutu karnego podszedł Hiszpański, którego intencje doskonale wyczuł Wiktor Kowal, zapobiegając utracie drugiego gola. Pod koniec pierwszej połowy obie strony miały jeszcze po jednej niezłej okazji, ale na przerwę schodziliśmy z jednobramkową zaliczką.
Po zmianie stron w szatni został Patryk Kun, a za niego na murawie pojawił się Dion Gallapeni. Szybko dobry strzał, ale niestety minimalnie niecelny sprzed pola karnego oddał Hamulic. Później dalej optyczną przewagę miał nasz zespół, jednak Żubry ruszyły do przodu nieco odważniej niż w pierwszej połowie. Z ich atakami zazwyczaj radzili sobie nasi defensorzy i gospodarzom nie było łatwo dojść do sytuacji strzeleckiej. Podobnie zresztą jak Nafciarzom po drugiej stronie boiska. Gdy już do strzału głową doszedł Hamulic, Kowal pofrunął w powietrze i spokojnie wyłapał piłkę. Puszcza z kolei miała strzał z dystansu Igora Pieprzycy, który obił naszą poprzeczkę, a także dwie sytuacje, w których dobrze kąt skracał Rafał Leszczyński, zapobiegając uderzeniom w sytuacjach sam na sam.
Sporo ożywienia w poczynania gospodarzy wprowadzili rezerwowi, w tym Filipe Nascimento, przy którego próbie musiał wykazać się nasz bramkarz. W naszym zespole podobną funkcję mieli do spełnienia Zan Rogelj i Samuel Akere, który już w swojej pierwszej akcji wywalczył stały fragment gry z dogodnej pozycji. W 83. minucie defensorzy zablokowali uderzenie Deniego Juricia i Puszcza wyszła z kontratakiem. Tym razem Bartosz Kurzeja zachował zimną krew stająć oko w oko z Leszczyńskim i doprowadził do wyrównania. VAR sprawdzał jeszcze, czy nasz napastnik nie był faulowany w polu karnym, ale uznano, że gol dla Puszczy został zdobyty przepisowo. W końcówce regulaminowego czasu gry miejscowi mieli dobrą sytuację, ale napastnik nie sięgnął piłki zagranej wzdłuż linii końcowej. Nasz zespół z kolei nie był w stanie zrobić użytku z kilku stałych fragmentów i do rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka.
W tej od 1. minuty swój premierowy występ w pierwszym zespole rozpoczął Kacper Błaszkiewicz, który zmienił Gleba Kuchko. Po dziesięciu minutach czekania obejrzeliśmy w końcu strzał na bramkę, ale ten w wykonaniu Amarildo Gjoniego nie mógł sprawić naszemu golkiperowi problemów. Nafciarze mocno nacisnęli gospodarzy, ale ci skutecznie się bronili, a nawet mogli zadać cios po kontrataku. Na szczęście w 105. minucie wypychany przez Marcina Kamińskiego Kurzeja uderzył wprost do koszyczka Leszczyńskiego. Pierwszą część dogrywki zakończył niecelny strzał Akere z szesnastu metrów w gąszczu rywali. Kilka minut po zmianie stron Nigeryjczyk dopiął jednak swego, gdy zebrał odbitą po stałym fragmencie gry piłkę i precyzyjnie uderzył sprzed pola karnego! Oba zespoły walczyły ambitnie do końca, ale ostatecznie nasi zawodnicy dowieźli zwycięstwo na trudnym terenie i awansowali dalej.
Losowanie następnej rundy STS Pucharu Polski odbędzie się w piątek 30 października o 12:30, natomiast mecze fazy 1/8 finału zaplanowano na 2 grudnia.
Kolejny mecz Nafciarzy już w sobotę 31 października o 12:15. W ramach 13. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy na ORLEN Stadionie podejmiemy Piasta Gliwice.
Puszcza Niepołomice – Wisła Płock 1:2 pd. (0:1, 1:1)
0:1 – Said Hamulic 29’
1:1 – Bartosz Kurzeja 83’
1:2 – Samuel Akere 109’
PUN: 97. Wiktor Kowal, 44. Szymon Gaweł (46′ 2. Konrad Kasolik, 96′ 17. Kosei Iwao), 64. Kacper Wołowiec, 34. Adrian Piekarski (C), 14. Filip Szabaciuk, 28. Igor Pieprzyca (88′ 5. Konrad Stępień), 13. Filip Jaworski (64′ 8. Filipe Nascimento), 11. Olaf Korczakowski, 21. Oskar Gerstenstein (64′ 9. Amarildo Gjoni), 77. Wiktor Kamiński (64′ 53. Andrzej Trubeha), 99. Bartosz Kurzeja.
WPŁ: 12. Rafał Leszczyński – 44. Przemysław Misiak, 3. Marcin Flis (99′ 77. Marcin Kościelecki), 35. Marcin Kamiński – 16. Fabian Hiszpański (C) (70′ 21. Žan Rogelj), 6. Krystian Pomorski, 88. Kyriakos Savvidis, 91. Gleb Kuchko (91′ 22. Kacper Błaszkiewicz), 23. Patryk Kun (46′ 19. Dion Gallapeni) – 9. Deni Jurić (99′ 34. Afonso Silva), 10. Said Hamulic (79′ 57. Samuel Akere).
Trenerzy: Tomasz Tułacz – Adam Majewski.
Żółte kartki: Gaweł, Kasolik –Flis, Savvidis, Hiszpański.
Sędzia: Wojciech Myć.

Napisz komentarz
Komentarze