Tymczasem badania nad odbiorem sztuki pokazują coś ciekawego. Wiedza i doświadczenie rzeczywiście mogą zmieniać sposób, w jaki patrzymy na dzieło, ale nie są konieczne, żeby sztuka wywoływała emocje. Różnimy się sposobem interpretowania, oceniania czy analizowania obrazów, jednak również osoby bez przygotowania artystycznego mogą doświadczać ich bardzo osobiście.
Jak więc patrzeć na sztukę, jeśli wydaje nam się, że zupełnie się na niej nie znamy?

Najpierw spójrz. Dopiero potem próbuj zrozumieć
Zanim przeczytasz nazwisko autora, tytuł obrazu i opis znajdujący się obok niego, daj sobie chwilę na zwyczajne patrzenie.
Co zauważasz jako pierwsze?
Kolor? Światło? Twarz? Ruch? Pustą przestrzeń? A może jakiś niewielki element, od którego trudno oderwać wzrok?
Badania dotyczące percepcji malarstwa pokazują, że pierwsze wrażenie powstaje bardzo szybko. W jednym z eksperymentów osoby bez wykształcenia artystycznego potrafiły uchwycić ogólną strukturę i znaczenie obrazu już po bardzo krótkiej ekspozycji. Dopiero później rozpoczyna się dokładniejsze oglądanie poszczególnych elementów dzieła.
To dobry argument za tym, żeby najpierw zaufać własnemu spojrzeniu, a dopiero potem szukać podpowiedzi.

Nie zaczynaj od pytania: „co autor miał na myśli?”
To oczywiście może być ciekawe pytanie, ale nie musi być pierwszym. Spróbuj zacząć od siebie.
Co tutaj widzę? Co najbardziej przyciąga moją uwagę? Jak się czuję, kiedy na to patrzę? Czy coś mnie w tym obrazie drażni albo niepokoi? Z czym mi się kojarzy?
Sztuka nie musi wywoływać wyłącznie zachwytu. Badania nad doświadczeniem estetycznym pokazują, że obrazy mogą wzbudzać szerokie spektrum uczuć i reakcji, znacznie bardziej złożonych niż proste „podoba mi się” albo „nie podoba mi się”.
Dlatego obraz, który trochę uwiera, niepokoi albo którego nie potrafimy od razu zrozumieć, wcale nie musi być złym doświadczeniem sztuki.
Czy sztuka musi być ładna?
Nie.
Pytanie „czy mi się podoba?” jest naturalne, ale warto postawić obok niego drugie. „Co to dzieło ze mną robi?” Możemy nie chcieć zawiesić danego obrazu w salonie, a jednocześnie długo o nim myśleć. Możemy poczuć dyskomfort, ciekawość, nostalgię albo zaskoczenie. Właśnie dlatego patrzenia na sztukę nie warto ograniczać wyłącznie do poszukiwania piękna. Czasem najciekawsze spotkanie zaczyna się tam, gdzie pojawia się pytanie.
Dopiero teraz przeczytaj tytuł
Kiedy już obejrzysz dzieło po swojemu, spójrz na jego tytuł. Przeczytaj nazwisko artysty, rok powstania, a jeśli jest dostępny, również krótki opis.
I popatrz jeszcze raz. Czy widzisz teraz coś innego?
Badania pokazują, że informacje kontekstowe i tytuły mogą wpływać na sposób oglądania oraz rozumienia dzieła. W badaniu dotyczącym współczesnego malarstwa tytuły zmieniały sposób, w jaki osoby bez specjalistycznej wiedzy kierowały wzrok na obraz. Inne badania pokazały, że dodatkowy kontekst może szczególnie pomagać przy odbiorze sztuki abstrakcyjnej, której znaczenie nie jest oczywiste.
Co ważne, kontekst nie sprawia automatycznie, że obraz zaczyna nam się podobać. Może jednak pomóc zobaczyć w nim więcej.

„Przecież ja też bym tak namalował”
To chyba jedno z najbardziej znanych zdań wypowiadanych przed sztuką abstrakcyjną.
Możliwe, że technicznie rzeczywiście potrafilibyśmy wykonać podobną kreskę, plamę albo gest. Ale można wtedy zmienić pytanie.
Zamiast pytać „czy potrafiłbym to namalować?”, warto zapytać „dlaczego ktoś zdecydował się namalować właśnie to i właśnie w taki sposób?”.
Badania porównujące ekspertów i osoby bez przygotowania artystycznego pokazują, że doświadczenie szczególnie wyraźnie zmienia odbiór sztuki abstrakcyjnej. Eksperci i laicy patrzą na obrazy nieco inaczej i zwracają uwagę na inne elementy. Nie oznacza to jednak, że jedna grupa patrzy prawidłowo, a druga źle. Wiedza po prostu otwiera kolejne możliwe sposoby patrzenia.
Jak patrzeć na sztukę? Najprościej z ciekawością
Nie trzeba rozpoznawać wszystkich kierunków malarskich. Nie trzeba wiedzieć, czym różni się fowizm od ekspresjonizmu. Nie trzeba nawet lubić dzieła, przed którym się stoi.
Wystarczy zatrzymać się na chwilę i zapytać: Co widzę? Co czuję? Co mnie tutaj zatrzymało? A później można dowiedzieć się więcej i spojrzeć jeszcze raz.
Bo znajomość historii sztuki może wzbogacić oglądanie obrazu, ale nie jest biletem wstępu do świata sztuki.Pierwszym krokiem jest… po prostu, patrzenie.
Źródła naukowe
Locher P., Krupinski E.A., Mello Thoms C., Nodine C.F. (2007), „Visual interest in pictorial art during an aesthetic experience”, Spatial Vision.
DOI: https://doi.org/10.1163/156856807782753868
van Paasschen J., Bacci F., Melcher D.P. (2015), „The Influence of Art Expertise and Training on Emotion and Preference Ratings for Representational and Abstract Artworks”, PLOS ONE.
DOI: https://doi.org/10.1371/journal.pone.0134241
Gerger G., Leder H. (2015), „Titles change the esthetic appreciations of paintings”, Frontiers in Human Neuroscience.
DOI: https://doi.org/10.3389/fnhum.2015.00464
Ganczarek J., Pietras K., Stolińska A., Szubielska M. (2022), „Titles and Semantic Violations Affect Eye Movements When Viewing Contemporary Paintings”, Frontiers in Human Neuroscience.
DOI: https://doi.org/10.3389/fnhum.2022.808330
Casteau S., Smith D.T. (2024), „How does contextual information affect aesthetic appreciation and gaze behavior in figurative and abstract artwork?”, Journal of Vision.
DOI: https://doi.org/10.1167/jov.24.12.8
Nummenmaa L., Hari R. (2023), „Bodily feelings and aesthetic experience of art”, Cognition and Emotion.
DOI: https://doi.org/10.1080/02699931.2023.2183180

Napisz komentarz
Komentarze