Reklama

Diagnoza: rak oznacza przemianę

W chorobie nowotworowej przewija się miłość, cierpienie, złość, nieprzygotowanie na nieuchronne, bliskość. Diagnoza raka wpływa na emocje, tożsamość psychoseksualną oraz na relacje międzyludzkie, w tym relacje seksualne. O leczeniu, odchodzeniu, przemianie i tabu w krańcowych sytuacjach opowiada specjalistka ginekologii i seksuologii oraz filozofka dr Beata Wróbel.

Ksiądz prof. Tischner powiedział kiedyś, że każdy lekarz musi zdawać sobie sprawę ze skończoności swoich możliwości i swoich działań. To osiągalne?

Nie udało mi się zbudować w sobie takiej postawy - ja zawsze czekam na wyleczenie i zawsze daję swoim pacjentkom nadzieję.

Opowiem jednak historię, która ma już 25 lat. Byłam młodą lekarką, kiedy pewnego dnia do mojego gabinetu weszła młoda, piękna, pełna życia kobieta. Do dziś pamiętam, że miała na sobie czerwony, skórzany kostium. Miała 42 lata i przyszła na zwykłą wizytę kontrolną. Po zebranym wywiadzie, nie spodziewając się niczego złego, przystąpiłam do badania ginekologicznego. Kiedy założyłam wziernik, zamarłam: na szyjce macicy zobaczyłam zaawansowany proces nowotworowy.

Proces chorobowy był na tyle zaawansowany, że możliwości terapeutyczne ograniczone zostały praktycznie do zera. Szybko pojawiły się przerzuty i po kilku miesiącach nadeszła spodziewana śmierć. Nikt na nią nie dawał zgody.

Po naszym pierwszym spotkaniu ta pacjentka pomyślała, że jestem w stanie pomóc jej bardziej, niż w rzeczywistości to było możliwe. Ale zaufała mi. To było dla mnie wielkie wyzwanie, ponieważ w czasie studiów lekarskich nie byliśmy uczeni jak zachowywać się w obliczu śmierci, jak zachować się w stosunku do pacjenta, ale też do rodziny, do dzieci, do zmieniającego się obrazu ciała, do emocji, na które nikt nie jest przygotowany. Na prośbę jej męża zgodziłam się uczestniczyć w procesie odchodzenia tej kobiety.

Z czym to się wiązało?

Każde odchodzenie jest ciężkie i trudne. Byłam z tą rodziną - z jej córką, która musiała przełożyć zaplanowany ślub, z jej mężem, któremu tłumaczyłam co się dzieje i dlaczego. Podpowiadałam im, co robić i jak się zachowywać.

Kiedy ta kobieta znalazła się w szpitalu, trafiła na oddział neurologii do dziewięcioosobowej sali, gdzie nie było mowy o żadnej intymności czy bliskości z rodziną. Udało mi się przenieść ją do pojedynczego pokoju. Poprosiłam rodzinę, aby po prostu z nią byli.

Co dało pani to doświadczenie?

Kiedy stanęłam w obliczu śmierci, nie byłam na to gotowa. Zrobiłam to tak, jak umiałam. I wtedy zrozumiałam jak nieprawdopodobnie w chorobie nowotworowej i w umieraniu przewija się uczucie miłości, cierpienie, bliskość, nasze nieprzygotowanie na odejście ukochanego człowieka i nasza niezgoda.  Że nie dajemy naszej zgody na to, co nieuchronne. W dzisiejszych czasach jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że dostajemy to czego chcemy: klikamy i mamy odpowiedź, klikamy i kupujemy rzeczy. Zapominamy, że życie to poród, ale i śmierć, że cykl życia, w którym się znajdujemy nie podlega żadnemu klikaniu, że decyduje biologia. Czy jesteśmy osobami wierzącymi czy nie, to prawda uniwersalna, która dotyczy każdego z nas.

To wydarzenie sprzed wielu lat odbiło się piętnem na pani życiu zawodowym?

Ta historia nie kończy się z chwilą śmierci tej pacjentki. Po kilku miesiącach w drzwiach mojego gabinetu stanęła jej córka z prośbą, abym poprowadziła jej ciążę, bo, jak powiedziała, „mama by sobie tego życzyła”. I tak się stało, urodził się zdrowy chłopczyk, który dzisiaj jest dorosłym mężczyzną, sam jest tatą, a ta pacjentka babcią. Przez te wszystkie lata jest moją pacjentką, choć było kilka lat przerwy. Dziwiło mnie to, bo w jej przypadku - z takim wywiadem rodzinnym - wizyty kontrolne były koniecznością. Jednak pewnego dnia przyszła znowu i choć o to nie pytałam, powiedziała, że znalazła innego ginekologa, bo każde przyjście do mnie przypominało jej mamę i było to dla niej bolesne. Powiedziała jednak, że ostatecznie  nie umiała zaufać innemu lekarzowi, bo ja znam historię jej rodziny i tylko u mnie czuje się bezpieczna.

Rak szyjki macicy jest dość stygmatyzujący...

Proszę pamiętać, że mamy cztery „kobiece” raki:  piersi, jajnika, trzonu macicy oraz rak szyjki macicy. To cztery nowotwory bezpośrednio związane ze strefą naszej seksualności, z możliwościami reprodukcyjnym oraz z elementami seksualności, które determinują postrzeganie kobiecości zarówno przez samą kobietę, jak i przez otoczenie. Tak naprawdę jednak każda choroba onkologiczna uderza w naszą seksualność i ma wpływ na nasze zdrowie, w tym także na zdrowie seksualne.

Co to znaczy?

Musimy mieć świadomość, czym jest seksualność człowieka i tego, że składają się na nią trzy podstawowe elementy: uczucia i emocje, tożsamość psychoseksualna i relacje międzyludzkie, w tym relacje seksualne. Jeżeli spojrzymy na seksualność z punktu widzenia tych trzech elementów, to każda choroba onkologiczna wpływa na zaburzenie uczuć i emocji, tożsamości psychoseksualnej oraz na relacje międzyludzkie, w tym relacje seksualne, odbija się na naszej codzienności.

Musimy nauczyć się rozmawiać o tych problemach ze świadomością bezpośredniego zaangażowania naszej sfery emocjonalnej i psychoseksualnej w proces chorobowy. Każdy z nas ma swój obraz i samoocenę, która dotyczy nie tylko stanu posiadania, ale też swojego ciała. A choroba onkologiczna jest niezwykle destrukcyjna dla ciała. I bardzo często w momencie diagnozy choroby nowotworowej w człowieku pojawia się lęk o skutki leczenia onkologicznego, takie jak utrata wagi, osłabienie, brak brwi i rzęs, wypadanie włosów i tego jak to wpłynie na wygląd. Podstawowe pytanie, jakie wtedy często pada to: „Jak będę wyglądać?”.

Co się kryje za tym pytaniem?

Olbrzymi lęk przed tym, że nie będę atrakcyjna - czyli element drugiego obszaru seksualności: tożsamość psychoseksualna. Poziom uczucia niepokoju i lęku o wygląd, o to, jak będę odbierana przez mojego partnera, decyduje o tym, do jakiego poziomu zejdzie moja samoocena. Ta ilość pytań i niepewności powoduje, że w bardzo krótkim czasie przestajemy być tą samą osobą. Niby wciąż to jesteśmy my - mamy to samo imię i nazwisko, natomiast bardzo zmienia się nasza tożsamość psychoseksualna.

Już sama informacja o diagnozie jest destrukcyjna dla całego organizmu. Rozmawiałam niedawno na ten temat z moją 44 -letnią pacjentką, u której na początku września zdiagnozowano raka piersi. Jest już po konsylium, ma założony port, od strony medycznej jest przygotowana do leczenia, ale jest też potwornie przerażona. Ma już kupioną perukę, umówioną wizytę na makijaż permanentny na brwi, robi wszystko, aby ubiec zmiany.

Opowiadała mi nawet, że lekarz prowadzący powiedział jej, że ma poczucie, jakby rozmawiali o medycynie estetycznej, a nie o onkologii. Ta historia to przykład lęku o zewnętrzne relacje, czyli trzeci obszar seksualności dotyczący relacji międzyludzkich. Ta pacjentka od momentu diagnozy do dzisiaj nie poszła na zwolnienie,  codziennie pracuje i mówi, że to ratuje ją przed zwariowaniem. Ale ponieważ to praca zdalna, a w instytucji, w której pracuje, jest wiele kobiet - nie przyznała się do choroby. Obawia się reakcji i zachowania swoich koleżanek. Ma mocne przekonanie, że po półrocznym okresie leczenia uda jej się wrócić na swoje stanowisko pracy i uniknąć pytań, szeptów na korytarzu o jej sytuacji. Bardzo chciałabym, żeby jej się to udało, będę ją wspierać, ale szczerze mówiąc, nie wiem, czy to się uda. Ale to jest właśnie przykład obaw o relacje międzyludzkie.

O czym to świadczy?

Nad naszą rozmową wiszą uczucia i emocje – wszystko dzieją się w korze mózgowej i czynią nas istotami ludzkimi. Uczucia to m.in. miłość, a każda diagnoza choroby onkologicznej zaburza możliwość realizacji miłości. Niektórzy po diagnozie nie chcą o niej mówić nawet swoim bliskim, nie chcą żeby cierpieli, nie chcą ich martwić. Ale taka sytuacja, jak poważna choroba musi wyjść na światło dzienne. I niestety, przez ten czas stracony od początku diagnozy, gdy „już się wyda”, mamy go zbyt mało. Bo wtedy z kolei ludzie, którzy nas kochają, muszą mieć czas, żeby uporządkować swoje emocje, odnaleźć się nowej sytuacji. Często słyszę od pacjentek: „Po diagnozie zostawił mnie mąż, nie wytrzymał, zostałam sama”. Czasem powstaje pytanie, ile miał czasu, jakie miał szanse.

Kiedy myślę o życiu, chorobie, umieraniu i śmierci, zawsze kończy się to jednym wnioskiem: że miłość, choroba i śmierć są elementem tego samego procesu życiowego, cyklu, w którym się znajdujemy od urodzenia aż do śmierci. I to, w jaki sposób jesteśmy w tym naszym życiu, jak głębokie, mądre i prawdziwe relacje budujemy z naszymi dziećmi, rodzicami, partnerami, będzie owocowało w trudnych momentach. Warto rozumieć, jak bardzo ważne są w życiu relacje, dzielenie się przy rodzinnym stole swoimi sprawami, opowiadanie sobie o pierwszych porażkach, złym samopoczuciu, o tym jak minął dzień – to wszystko buduje nasz koniec.

Co to znaczy?

Potrzebujemy siebie nawzajem. Dużo mówi się o tym, jak starość potrzebujemy dotyku, bliskości. Z badań przeprowadzonych w domach opieki społecznej wynika, że trzymanie za rękę chorego poprawia jego dobrostan. Nie bez powodu, kiedy rodzi się dziecko kładzie się je na brzuchu matki - bo jedyną namacalną drogą porozumienia matki z dzieckiem na początku jest dotyk. A więc dotyk i miłość liczy się na początku życia i na końcu - obojętnie, czy to jest koniec fizjologiczny, czy to jest śmierć spowodowana ciężką chorobą.

Dramatyczny obraz umierania, jeżeli dzieje się w obliczu miłości, która była obecna w relacjach rodzinnych boli tak samo, albo i bardziej, ale towarzysząc w umieraniu ukochanej osoby jest to cierpienie powinności wobec miłości, niepozostawiania tego człowieka samego w obliczu śmierci.

Jak rozmawiać w trudnych chwilach z umierającym człowiekiem?  

Dużo myślałam o tym przy pacjentce, o której mówiłam na początku: co jej powiem, jak będę z nią rozmawiać - przecież jestem lekarzem, który ma świadomość skończoności swoich działań. Jak dam jej nadzieję? Jakież było moje zdziwienie, kiedy spędzając z nią czas, zorientowałam się, że ona wcale nie chce ode mnie żadnych słów pocieszenia, żadnych słów o chorobie. Nie pytała mnie, czy wyzdrowieje, czy umrze. Ona potrzebowała mojej obecności, mojego uśmiechu. Gdy wchodziłam do izolatki, w której umierała, jej niebieskie, duże oczy nabierały błysku i radości. Zawstydzało mnie to, ponieważ nie miałam świadomości swojej sprawczej siły. Ale jej to nie przeszkadzało. Liczyła się moja obecność.

Kiedy odeszła i mogłam na spokojnie przeanalizować, co się we mnie zmieniło na skutek bycia z tą rodziną w obliczu nieuleczalnej choroby, w obliczu śmierci, a później ciąży jej córki, którą prowadziłam i porodu, który odebrałam, doszłam do wniosku, że to są emocje wymiaru mistycznego. Każda śmierć przychodzi nie w porę. Ale najbardziej boli umieranie w samotności, co w dobie obecnej epidemii brzmi jeszcze dramatyczniej. Jednak COVID mamy od roku, a choroby onkologiczne były i będą zawsze. Dlatego musimy się zastanowić, czy towarzysząc umierającym, w pogoni za codziennością, pamiętamy o dbaniu o emocje i czy umiem sobie radzić z uczuciami.

Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl

Wywiad powstał na podstawie wykładu „Rozmowy o codzienności, seksualności i seksie. O miłości, nadziei i śmierci” wygłoszonego przez dr Beatę Wróbel podczas V FORUM PSYCHOONKOLOGII,
organizowanym przez Stowarzyszenie UNICORN w dniu 26 listopada 2020r.

Dr Beata Wróbel, lekarka i filozofka,

Prowadzi prace naukowe w zakresie seksuologii ginekologicznej. Pierwsze prace na temat biologii seksualności opublikowała w "Ginekologii Polskiej", kolejne w czasopismach zagranicznych. Współautorka Polskiej Wersji Indeksu Funkcji Seksualnej Kobiety (IFSK –test, który każda kobieta może wykonać –on line, aby poddać ocenie własną seksualność).  Inicjatorka cyklu Konferencji pt: „ Indeks Funkcji Seksualnej Kobiety”. Studia podyplomowe „Filozofia XX wieku” w Collegium Civitas. Laureatka II Międzynarodowego Kongresu „ Kobieta i Mężczyzna”, przyznanej przez Polskie Towarzystwo Ginekologiczne, za wkład w interdyscyplinarny rozwój  nauki o seksualności. Współautorka nowego, dodanego do najnowszego  wydania „Sztuka Kochania” Michaliny Wisłockiej (2016) rozdziału pt: „Antykoncepcja w cyklu życia kobiety”. Autorka wydanej w 2019. książki  „Sztuka Kobiecości”.

pap.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ogłoszenia
Pojazdy elektryczne, Serwis, naprawa skuterów inwalidzkich Shoprider Pojazdy elektryczne, Serwis, naprawa skuterów inwalidzkich Shoprider POJAZDY ELEKTRYCZNE Serwis naprawa skuterów inwalidzkich shoprider i wózków,rotorów, Mobilnie też. Frost CityGo Econelo Ztech95 Faster SHOPRIDER. Dojazdowy Serwis Naprawy Skuterów Inwalidzkich Shoprider, Rowerów Trójkołowych, Rowerów Elektrycznych, Sprzętu Rehabilitacyjnego oraz Sprzętu Fitness i Rotorów Medycznych Dojazdowy Serwis Naprawy to profesjonalny zespół techników, specjalizujących się w naprawie skuterów inwalidzkich Shoprider, imperial, Delux, Perrero, Electroride, Faster, Frost i inne. Oraz rowerów trójkołowych, rowerów elektrycznych, sprzętu rehabilitacyjnego, sprzętu fitness oraz rotorów medycznych. Nasza mobilna jednostka serwisowa przyjedzie bezpośrednio do Ciebie! Dlaczego warto skorzystać z naszych usług? Wygoda: Nie musisz się martwić o transport ciężkiego skutera inwalidzkiego, roweru trójkołowego, roweru elektrycznego ani sprzętu medycznego. Nasi technicy przyjadą do Ciebie, aby dokonać naprawy lub zabierzemy do warsztatu. www.naprawiamyrehabilitacyjne.pl www.albertimagdaserwis.pl Specjalizacja: Nasz zespół posiada szeroką wiedzę i doświadczenie w naprawie różnych rodzajów sprzętu, takich jak skutery inwalidzkie Shoprider, rowery trójkołowe, rowery elektryczne, sprzęt rehabilitacyjny, sprzęt fitness oraz rotory medyczne. Możesz być pewny, że Twój sprzęt jest w dobrych rękach. Konkurencyjne ceny. Naszym celem jest dostarczenie wysokiej jakości usług po przystępnej cenie. SZYBKI KONTAKT PRZEZ STRONKĘ, SMS, lub WhatsApp www.naprawiamyrehabilitacyjne.pl www.albertimagdaserwis.pl NAPRAWIAMY PLATFORMY MEDYCZNE GALILEO MED-prawie każdy model. Galileo-maszyna medyczna do rehabilitacji. Naprawa sprzętu rehabilitacyjnego – co serwisujemy? wózki inwalidzkie elektryczne i manualne skutery inwalidzkie (Shoprider i inne) rotory rehabilitacyjne (bierne i aktywne) podnośniki i platformy rowery rehabilitacyjne i trójkołowe Skontaktuj się z nami już teraz pod numerem telefonu 6 0 7 7 1 5 1 6 9 lub 7 2 5 2 2 2 5 2 7 aby umówić się na wizytę naszego mobilnego serwisu naprawczego. Bez względu na to, czy mieszkasz w mieście, na przedmieściach czy w okolicach, jesteśmy gotowi przyjechać i naprawić Twój skuter inwalidzki Shoprider, rower trójkołowy, rower elektryczny, WARSZTAT FIRMOWY- Kierszek 12b, Konstancin-Jeziorna tel.6 0 7 7 1 5 1 6 9 PROSIMY UMAWIAĆ SIĘ TELEFONICZNIE. [email protected] lub [email protected]
Serwis sprzętu na siłowni, jednostki wojskowe, szpitale, hotele, szkoły, serwis sprzętu sportowego Serwis sprzętu na siłowni, jednostki wojskowe, szpitale, hotele, szkoły, serwis sprzętu sportowego SERWIS SIŁOWNI - WARSZAWA | ŁÓDŹ | LUBLIN | KIELCE | OLSZTYN | PIĄTNICA - SPRZĘT FITNESS Serwis sprzętu na siłownie, jednostki wojskowe, szpitale, hotele, szkoły - kompleksowy serwis sprzętu sportowego. TRANSPORT • MONTAŻ • SPRZEDAŻ SPRZĘTU • UTYLIZACJA SPRZĘTU Działamy na terenie województw: mazowieckiego, łódzkiego, lubelskiego, kujawsko-pomorskiego, świętokrzyskiego, małopolskiego, podkarpackiego, warmińsko-mazurskiego i podlaskiego. SZYBKI KONTAKT - zamówienia: Magda na WhatsApp www.serwisfitness24.pl www.albertimagdaserwis.pl SERWIS MOBILNY - SIEDŹ W DOMU, DZWOŃ lub pisz na WhatsApp: 607 715 169 lub 725 222 527 --- O NAS Oferujemy profesjonalny montaż oraz naprawę sprzętu rehabilitacyjnego, a także serwis sprzętu fitness - w klubie siłowni lub u Państwa w domu. - Naprawiamy każdy model sprzętu i urządzeń - Wykonujemy modernizacje dopasowane do indywidualnych potrzeb klienta - Dbamy o wysoką jakość usług i dotrzymujemy terminów - Obsługujemy zarówno kluby fitness, jak i sprzęt domowy wszelkiego typu - Szybka reakcja na zgłoszenia --- ZAKRES NAPRAW I USŁUG Orbitreki, trenażery, atlasy, bieżnie treningowe, rotory bierne kończyn, podnośniki wodne, wózki rehabilitacyjne (mechaniczne i elektryczne), schodołazy, skutery inwalidzkie (m.in. ShopRider), rowery tandem, rowery trójkołowe, rowery dla osób niepełnosprawnych, niewidomych oraz z niedowładem kończyn, rowery medyczne i rehabilitacyjne, platformy wibracyjne, generatory, chodziki, kapsuły vacu. Profesjonalna diagnostyka maszyn fitness - mechanika, moduły wykonawcze, programatory. Mechanik mobilny - spawanie i naprawa ram rowerowych (aluminiowych, magnezowych, stalowych). Obsługujemy m.in.: jednostki wojskowe, szkoły, instytucje państwowe, salony spa, sale rehabilitacji, hotele, sanatoria i uzdrowiska (np. Ciechocinek, Nałęczów). Serwisujemy sprzęt marek: Kettler, York Fitness, BH Fitness, Nautilus, Life Fitness, Schwinn, Technogym, Buffalo, Reebok, Roger Black, Matrix, Horizon Fitness, Gold's Gym, Athena, Hammer, Spokey, North Face, Columbia, Arena, Sportfit, Body Sculpture, Pliant, Proform, Domyos i inne. --- UTYLIZACJA SPRZĘTU - CAŁKOWICIE ZA DARMO Wywozimy i utylizujemy zużyty lub zepsuty sprzęt sportowy, fitness, rehabilitacyjny oraz rowery każdego typu - z domu, firmy, klubu czy szpitala. Wystawiamy opis techniczny. Dzwoń: 607 715 169 lub napisz SMS. --- WARSZTAT STACJONARNY ul. Kierszek 12b, Konstancin-Jeziorna (przy ul. Głowackiego, za torami, jadąc od Ogrodu Botanicznego PAN w Powsinie) [email protected] [email protected] --- REJONY DZIAŁANIA - CAŁA POLSKA Województwo mazowieckie (główny obszar działania) Warszawa (Mokotów, Wilanów, Ursynów, Bielany, Bemowo, Ochota, Ursus, Włochy, Wawer, Powsin, Powsinek, Sadyba, Stegny, Okęcie, Imielin, Natolin, Kabaty), Konstancin-Jeziorna, Piaseczno, Józefosław, Góra Kalwaria, Grójec, Pruszków, Raszyn, Łomianki, Ząbki, Zielonka, Marki, Legionowo, Jabłonna, Nowy Dwór Mazowiecki, Otwock, Józefów, Międzylesie, Anin, Zalesie Górne, Lesznowola, Janki, Magdalenka, Julianów, Jazgarzew, Tarczyn, Szymanów, Mysiadło, Nowa Iwiczna, Nowa Wola, Łazy, Wołomin, Radzymin, Serock, Zegrze, Mińsk Mazowiecki, Siedlce, Garwolin, Warka, Radom, Sierpc, Płock, Płońsk, Pułtusk, Ostrołęka, Wyszków, Tłuszcz, Sochaczew, Żyrardów, Mszczonów, Podkowa Leśna, Skierniewice, Babice, Izabelin Województwo łódzkie Łódź, Skierniewice, Tomaszów Mazowiecki, Łowicz, Łęczyca, Kutno, Pabianice, Sieradz, Konstantynów Łódzki, Aleksandrów Łódzki, Łuków Województwo lubelskie Lublin, Puławy, Łęczna, Kraśnik, Chełm, Zamość, Świdnik, Łuków, Radzyń Podlaski Województwo kujawsko-pomorskie Bydgoszcz, Toruń, Włocławek, Inowrocław, Grudziądz, Solec Kujawski, Sępólno Krajeńskie, Nakło nad Notecią, Rypin, Tuchola, Świecie, Chełmno Województwo świętokrzyskie Kielce, Starachowice, Ostrowiec Świętokrzyski, Skarżysko-Kamienna, Końskie, Pińczów Województwo małopolskie Kraków, Skawina, Niepołomice, Olkusz, Wieliczka, Nowy Sącz, Stary Sącz Województwo podkarpackie Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Sanok, Tarnobrzeg, Przeworsk, Kolbuszowa, Ustrzyki Dolne Województwo warmińsko-mazurskie Olsztyn, Ostróda, Mrągowo, Kętrzyn, Morąg, Piątnica, Pasłęk Województwo podlaskie Białystok, Suwałki, Augustów, Łomża, Sokółka, Siemiatycze, Bielsk Podlaski, Sejny Pozostałe regiony obsługiwane (na zlecenie - cała Polska) Wrocław, Legnica, Wałbrzych, Świdnica, Jelenia Góra, Lubin, Oleśnica, Kłodzko, Poznań, Gniezno, Konin, Piła, Leszno, Września, Gdańsk, Gdynia, Sopot, Starogard Gdański, Wejherowo, Tczew, Puck, Kwidzyn, Szczecin, Koszalin, Stargard, Świnoujście, Kołobrzeg, Police, Katowice, Sosnowiec, Gliwice, Zabrze, Bytom, Tychy, Rybnik, Ruda Śląska, Chorzów, Mysłowice, Siemianowice Śląskie, Tarnowskie Góry, Jaworzno, Opole, Kędzierzyn-Koźle, Nysa, Brzeg, Kluczbork --- SZYBKI KONTAKT WhatsApp / telefon: 607 715 169 lub 725 222 527 www.serwisfitness24.pl www.albertimagdaserwis.pl [email protected] #serwisfitness #mobilnyserwissiłowni #naprawarowerów #rehabilitacja #jednostkiwojskowe #szpitale #hotele
NAJPOPULARNIEJSZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama