Już w 2. minucie przed szansą stanął debiutujący w naszych barwach 18-letni Dominik Sarapata, ale piłka została mu trochę za bardzo pod nogą i obrońcy zdążyli z interwencją. Kolejne dwie próby należały do gości, a konkretnie do Jonatana Brauta Brunesa, którego groźne strzały bronił Rafał Leszczyński. Za chwilę byliśmy już w drugim polu karnym, gdzie Dani Pacheco znalazł Quentina Lecoeuche, którego strzał z ostrego kąta na rzut rożny sparował Oliwier Zych. Rzut rożny, do którego podszedł Pacheco, a jego dośrodkowanie wykorzystał (leząc przy tym na ziemi) Wiktor Nowak i było 1:0!
W odpowiedzi dwukrotnie (głową i z dystansu) niecelnie uderzał Lamine Diaby Fadiga, a po pół godziny gry Michael Ameyaw próbował nas zaskoczyć bezpośrednio z narożnika. Tu czujność zachował jednak Marcus Haglind-Sangre, który wybił piłkę z linii bramkowej! Nieco wcześniej niezłej sytuacji nie wykorzystał Deni Jurić, a w 35. minucie ładną, kombinacyjną akcję Nafciarzy zakończył zablokowany strzał Zana Rogelja. Już za moment podobny los spotkał Łukasza Sekulskiego, a boczną siatkę obił Jurić.
Szybko na początku drugiej połowy nasz zespół przeprowadził groźny atak – blisko było gola samobójczego, ale na wysokości zadania stanął w bramce Zych, który przeszkodził też zbierającemu się do dobitki Sekulskiemu. W 50. minucie do przewrotki w naszym polu karnym złożył się Patryk Makuch, ale zdecydowanie chybił. Kilka minut później Diaby Fadiga główkował wprost w dobrze ustawionego Leszczyńskiego, a kolejny groźny kontratak Nafciarzy zakończył się niecelnym strzałem Nowaka. Wreszcie w 58. minucie instynktem strzeleckim wykazał się Deni Jurić. Atak wyprowadził Dani Pacheco, zagrał na skrzydło do wbiegającego Nowaka, a ten z lewej strony dograł w kierunku pola bramkowego. Piłka odbiła się od obrońcy i spadła pod nogi Australijczyka, który uderzył mocno z woleja, podwyższając wynik!
Raków mógł odpowiedzieć już wkrótce, ale kolejną fenomenalną interwencją popisał się Rafał Leszczyński, tym razem przy precyzyjnym strzale Jeana Carlosa. Swoje okazje mieli jeszcze później rezerwowi Giannis Niarchos i Dominik Kun, ale nie udało im się pokonać Zycha. W 86. minucie bramkę kontaktową dla gości zdobył Brunes i w nerwowej końcówce Nafciarze zachowali zimną krew dowożąc zwycięstwo (a tym samym pozycję lidera) do końca.
Kolejne spotkanie zagramy w poniedziałek 9 lutego o 19:00, gdy na wyjeździe zmierzymy się z Piastem Gliwice.
Wisła Płock – Raków Częstochowa 2:1 (1:0)
1:0 – Wiktor Nowak 15’
2:0 – Deni Jurić 58’
2:1 – Jonatan Braut Brunes 86’
Wisła: 12. Rafał Leszczyński - 21. Žan Rogelj (87, 2. Kevin Čustović), 4. Marcus Haglind-Sangré, 35. Marcin Kamiński, 25. Nemanja Mijušković, 13. Quentin Lecoeuche - 18. Dominik Sarapata (65, 14. Dominik Kun), 8. Dani Pacheco, 30. Wiktor Nowak - 99. Deni Jurić (77, 9. Giánnis Niárchos), 20. Łukasz Sekulski.
Raków: 48. Oliwier Zych - 2. Ariel Mosór (63, 27. Paweł Dawidowicz), 25. Bogdan Racovițan, 4. Strátos Svárnas - 19. Michael Ameyaw (81, 35. Mitja Ilenič), 6. Oskar Repka, 5. Marko Bulat (63, 23. Karol Struski), 80. Lamine Diaby-Fadiga (81, 44. Bogdan Mirčetić), 9. Patryk Makuch (63, 8. Tomasz Pieńko), 20. Jean Carlos Silva - 18. Jonatan Braut Brunes.
Żółte kartki: Kun, Sekulski, Leszczyński - Braut Brunes.
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).






































































Napisz komentarz
Komentarze