Reklama

Coś z tego będzie. Mazur na początku rozgrywek ligowych rozbił lidera 6:1

Mazur już do przerwy prowadził u siebie z Zorzą Szczawin Kościelny wysoko 4:0 i zasłużenie zdobył 3 punkty.

To była super inauguracja rozgrywek wiosennej rundy płockiej A klasy w wykonaniu Mazura. Pierwsza bramka wpadła dla gospodarzy w pierwszej minucie, a po trzech minutach Mazur prowadził już 2:0. Pierwszego wiosennego ligowego gola zdobył Grzegorz Kopaczewski, a chwilę później na listę strzelców wpisał się powracający do drużyny Kamil Augustyniak, który dziś grał z opaską kapitana. Do przerwy dla Mazura bramki zdobyli jeszcze Mateusz Ostrowski i Jan Rutkowski. 

W drugiej połowie Mazur nie zwalniał tempa i dorzucił dwie bramki. Z rzutu karnego pewnie i skutecznie strzelał Paweł Znyk i dublet zaliczył Mateusz Ostrowski. Przy stanie 6:0 goście zdobyli honorowego gola.

W czasie przerwy zapytaliśmy najstarszego kibica Mazura 91-letniego Stefana Kawczyńskiego - jak się podobały pierwsze minuty tej wiosny w wykonaniu Mazura. Pan Stefan z radością oznajmił, że Mazur zdominował Zorzę i dobrze stało się, że w przerwie zimowej do drużyny powróciło kilku wychowanków, co widać na boisku. To będzie duże wzmocnienie drużyny. Na zakończenie naszej rozmowy powiedział - Coś z tego będzie.

W dobrym humorze po meczu był też prezes Mazura Jarosław Tyrajski. - W tym sezonie zaplanowaliśmy sobie awans do ligi okręgowej, a dzisiejszy mecz potwierdził, że jest to realne. Oby tak dalej.

Porażkę Zorzy wykorzystała Skrwa Łukomie, która dziś wygrała z Polonią Radzanowo 5:1 i objęła prowadzenie w tabeli z 33. punktami. Zorza jest druga - 31 pkt., a Mazur czwarty - 28 pkt. Za tydzień gramy w Drobinie ze Skrą, która plasuje się w dolnej części tabeli.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Iga 21.03.2026 21:57
Brawo.

Ogłoszenia
NAJPOPULARNIEJSZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama