Na sektorze prowadziliśmy głośny i solidny doping, który zaowocował remisem 2:2 z mistrzem Polski. W doskonałych humorach wróciliśmy do Gostynina chwilę po północy.
To był naprawdę udany wyjazd. WISŁA TO MY! — relacjonują organizatorzy wyjazdu gostynińskiego autokaru, członkowie grupy FCG'06.
























































Napisz komentarz
Komentarze