Uchwałę inicjującą taką konsolidację tych szpitali podjął 26 maja 2026 r. Zarząd Mazowieckiego Sejmiku. Urzędnicy z mazowieckiego urzędu marszałkowskiego w osobach Marta Milewska i Agnieszka Gonczaryk oraz dyrektor szpitala na Zalesiu Ewelina Ambroziak przedstawiały konsolidację (łączenie) jako jedyne wyjście z kryzysu. Mówiły o samych pozytywnych sprawach - nastąpi rozwój we wszystkich dziedzinach.
Może na Winiarach tak ale tam oddziału psychiatrii nie ma, to będą przenosić to na rozwój szpitala w Zalesiu, nie będzie środków finansowych. Ogólnie szpital w Zalesiu był przedstawiany w świetle negatywnym. Radny opozycyjny z sejmiku mazowieckiego zwrócił uwagę na te same negatywy. Podkreślił też, że zadaniem samorządu marszałkowskiego jest między innymi finansowanie szpitali wojewódzkich, niech zarząd sejmiku nie robi łaski bo od tego jest. On jako radny sejmiku wojewódzkiego dowiedział się o konsolidacji tych szpitali od związkowców, którzy go powiadomili mailem.
Jeden z lekarzy Marek Kalinowski podkreślił, że współpraca z innymi szpitalami jest bardzo dobra, a z Winiarami nie bardzo. Jedynie oddział neurologii w Winiarach dobrze współpracuje. Pan Kalinowski podsumował swoją wypowiedź tak, że nasz szpital po konsolidacji będzie szpitalem trzeciej kategorii za co dostał oklaski od pozostałych lekarzy.
Związkowcy reprezentujący lekarzy oraz pozostałych pracowników mówili, że nie ma żadnych normalnych rozmów, konsultacji. Związkowcy zażądali pełnych danych z audytu i analiz ekonomicznych oraz organizacyjnych. Jedna z dyrektorek urzędu marszałkowskiego odpowiedziała tak, że to nie jest ten etap i czas na takie rozmowy, na to rozległy się śmiechy i uczestnicy spotkania byli zbulwersowani, no bo kiedy mają się dowiedzieć o danych z audytu?
Może audyt był nie taki zły skoro nie chciały go udostępnić. Związkowcy odpowiedzieli, że nie ma zgody na podejmowanie decyzji ponad ich głowami. Przewodniczący Solidarności okręgu płockiego podkreślił, że nie ma tu z kim rozmawiać bo te panie nie mają takich kompetencji żeby mogły coś zagwarantować. On będzie rozmawiał na Radzie Społecznej przy urzędzie marszałkowskim o sprawach pracowniczych, gwarancji zatrudnienia i innych tematach związanych z zabezpieczeniem pracowników.
To spotkanie okazało się żenadą i kpiną żeby tak traktować personel medyczny. Z tego spotkania wynikło, że panie urzędniczki przyjechały tu tylko powiadomić personel medyczny i pozostałych pracowników o warunkach konsolidacji. Z programu konsolidacji wynika, że szpitalem przejmującym byłby szpital z Winiar a to on dostanie dofinansowanie około 70 mln złotych na tą konsolidację a szpital z Zalesia pewnie nic nie dostanie bo szpital wiodący pewnie tak rozdysponuje, że dla szpitala gostynińskiego zabraknie.
Ostatnio ukazała się informacja, że szpital na Winiarach ma otrzymać 63 mln zł z KPO. A dlaczego pani dyrektor szpitala na Zalesiu nie starała się o dofinansowanie szpitala z KPP? Co stało na przeszkodzie, a może dyrekcja nie jest zainteresowana rozwojem tego szpitala, a pan dyrektor medyczny w ogóle nie odniósł się do tak poważnej sprawy jak konsolidacja, a jak wchodził na salę to pana dyrektora przywitali buczeniem.
Pani dyrektor nie mogła złożyć wniosku o środki o fundusze z Krajowego Planu Odbudowy bo wie pewnie, że szpital jest przeznaczony do konsolidacji i nie mogła podjąć żadnych kroków w tym temacie. Wygląda na to że dyrekcja tego szpitala pozoruje, że coś działa albo nic nie potrafi.
Blisko 100-letnia tradycja i duże doświadczenie lekarzy nie robi wrażenia na zarządzie sejmiku mazowieckiego.
Mam pytanie do wicemarszałka sejmiku Wiesława Raboszuka, jak kandydował do rady do sejmiku mazowieckiego to na plakatach widniał napis kocham Gostynin. Jak to się ma, że teraz jest współautorem uchwały o konsolidację szpitala gostynińskiego i szpitala na Winiarach. Mam prośbę do radnego powiatowego Romana Augustyniaka, żeby próbował przekonać go do zmiany decyzji w sprawie konsolidacji. Pamiętam też, że pan wicemarszałek był na otwarciu modernizowanego centrum kultury w Gostyninie i sam przyznał, że sejmik mazowiecki nie dołożył nawet złotówki do tej modernizacji i było mu z tego powodu przykro. Ma teraz szansę się poprawić i zagłosować tak, żeby szpitalowi nie robić krzywdy. Pan marszałek Adam Struzik też zawsze zabiega o głosy w naszym okręgu i niech o tym pomyśli, żeby mieszkańcy nie zmienili zdania.

Napisz komentarz
Komentarze