Reklama

Tajemnice książęcego zamku, czyli wielka… żaba w Gostyninie

Z czternastowiecznym zamkiem gostynińskim związana jest historia i legenda z czasów słynnego najazdu szwedzkiego na Polskę, zwanego powszechnie „potopem”. Przekazał je Eryk Jonson Dahlbergh (1625–1703), kwatermistrz króla szwedzkiego Karla X Gustawa, jednocześnie rysownik i autor dziennika (Dagbok), który w Polsce przebywał od 9 lipca 1656 do 13 lipca 1657 roku.

Oprócz pisania dziennika Dahlbergh szkicował miasta i fortece, które napotykał podczas marszu przez Polskę. Są na nich też plany, weduty urbanistyczne, ryciny, sytuacje batalistyczne. Dziennik i rysunki znajdujące się w zbiorach szwedzkich, zostały opracowane i wydane w 1971 roku przez Bronisława Heyduka w książce „Dahlbergh w Polsce. Dziennik i ryciny szwedzkie z dziejów „potopu” 1656–1677”.

Z dziennika Dahlbergha wynika, że będąc w Gostyninie, wykonał kilka rysunków. Niestety, wśród opublikowanych przez Heyduka 110 szkiców szwedzkiego oficera nie ma zamku w Gostyninie. Nie dały rezultatu próby poszukiwania w kilku bibliotekach w Sztokholmie, natomiast są doskonałe rysunki Łowicza, Pułtuska, Zakroczymia i Brześcia Kujawskiego. Niewykluczone, że głębsze poszukiwania, m.in. w Upsali przyniosą pomyślny rezultat.

Adam Przyboś, autor wstępu do wydawnictwa Heyduka, podkreślił wartość dzienników Dahlbergha polegającą na tym, że szwedzki oficer inżynier, patrząc na polskie miasta, wsie, zamki, oceniając wydarzenia w Polsce, widział je oczyma cudzoziemca, dostrzegał więc to, czego mogli nie dostrzec Polacy. Stanowi zatem doskonałe uzupełnienie relacji polskich kronikarzy i pamiętnikarzy. Dahlbergh podaje liczne nazwiska Szwedów, Polaków, Niemców, wymienia drobne fakty, wylicza odległość między miejscowościami, ocenia stan dróg, wygląd miast i ich obronność.

We fragmencie dziennika dotyczącym Gostynina Dahlbergh zapisał:

Dnia 15 [marca 1657] poszedł Jego Królewska Mość na Kowal (Covale), 4 mile. Dnia 17 na Łanięta (Lanionta), 5 mil. Stąd Jego Królewska Mość posłał mnie do zamku Gostynin (Costenin) z rozkazem, abym – o ile uznam, że zamek jest dość mocny i odpowiednio położony, by go bronić skutecznie na wypadek ataku wroga – zostawił tam majora Mejera ze 120 dragonami i rotmistrza Palma z 50 rajtarami (ten miał mnie powiadomić, gdzie się znajduje), abym im dał rozkaz zaopatrzenia się i zarys, jak się umocnić. Ale żadnego z nich nie mam zabierać z powrotem do armii.

Ruszyłem więc tam z pocztem 50 koni, 6 mil. Miejsce nie wydało mi się sposobne, choćby jako linia łączności, a że nie chciałem ryzykować straty ludzi, więc gdy wykonałem pewne szkice i rysunki, zabrałem z sobą majora z jego 170 ludźmi i spotkałem jego królewską mość w marszu koło Kutna (Kuttno), 5 mil. (…) Tego samego dnia poszliśmy razem do Żychlina (Sicclina), 2 mile”.

W czerwcu 1657 roku Karol Gustaw wraz z wojskiem udał się na podbój Danii. Wymarsz armii nastąpił 3 czerwca. Idąc w kierunku Pomorza, Dalhberg znalazł się w pobliżu Gostynina w dniu 16 czerwca. W dzienniku zanotował, że z Gostynina został wysłany generał major Arnson celem zwinięcie garnizonu w Łowiczu i spaleniu miasta. Gdy miasto i zamek zostały spalone, armia przeszła brodem koło Gostynina, gdyż panowała tam zaraza.

Podczas pierwszego pobytu w zamku w Gostyninie Dalhbergh zanotował:

Nie mogę przy tym pominąć, że w Gostyninie, w bramie zamku, natknąłem się na jakiegoś potwora, który miał samo ciało na 3 i ½ qwarter długie i szerokie, a rozstawienie tylnych nóg około 6 qwarter, choć nie były całkiem wyciągnięte. Okropny, straszliwy zwierz, któregośmy wszyscy oglądali z wielki zdumieniem. Polacy opowiadali, że znaleziono go w głębokiej dziurze wieży, gdzie ów zwierz pożarł uwięzionych tam siedmiu ludzi. A wlazł tam przez otwór od podmakającego bagna.

Dahlbergh nie był jedynym, który wspominał o żabie w gostynińskim zamku. Opowieść tę, nieco zmodyfikowaną, przytoczył Andrzej Dzierożyński w „Kobiecie i Życiu” w 1975 roku, nr 37. Oto jej fragment: (…) w wieży jednej straszna żaba Bufo znajdowała się, niewolników pożerająca, znaleziona i zabita, długa na łokci dwa [ok. jednego metra], szeroka na jeden [ok. pół metra]: której zrazu skóra na bramie zamkowej, a potem jej odmalowanie dawało się widzieć ciekawym. Zjawiła się była w roku 1642.

Dzierożyński wskazał też dwóch innych autorów z przełomu XVII i XVIII wieku – Gabriela Rzączyńskiego (1664–1737), polskiego jezuitę, autora prac z dziedziny fizjografii, który obok wartościowych wiadomości zamieszczał w swoich dziełach legendy i naiwne przekazy rękopiśmienne, włącznie z legendą o żabie Bufo (łacińska nazwa ropuchy szarej) w Gostyninie z 1642 roku - „Historia naturalis curiosa Regni Poloniae (1721) oraz Benedykta Chmielowskiego (1700–1763), polskiego humanistę, księdza, twórcę pierwszej polskiej encyklopedii powszechnej „Nowe Ateny albo Akademia wszelkiey scjencyi pełna” (1745). W „Nowych Atenach” Chmielowski zamieścił wiele osobliwości, anegdot, opowieści, jak opisy potworów, np. smoków i cyklopów. Jest tam również legenda o gostynińskiej żabie. Według Chmielowskiego również około 1656 roku w zamku gostynińskim był więziony królewicz szwedzki, oficer Baldisius. Jeszcze wcześniej, bo już w 1689 roku, Jakub Haur, (1632–1709), autor książek rolniczych, w swoim dziełku „Skład albo skarbiec znakomitych sekretów ekonomii ziemiańskiej”, przeplatanym różnymi dykteryjkami, anegdotami i kuriozami, pisał, że w gostynińskim zamku była w lochu tak wielka żaba, że ludzi w więzieniu tym siedzących zjadała. Jeden na śmierć dekretowany więzień odważył się ją zabić. Obłupiona ze skóry i długo była na bramie tam przybita. Która od dawna już zbutwiała i zgniła...”. Być może owo „odmalowanie” , czyli odciśnięcie na bramie widział właśnie szwedzki rysownik Dahlbergh.

Potwór, o którym pisał Dalhbergh, to według Bronisława Heyduka prawdopodobnie szczątki zwierzęcia z formacji dyluwialnej, zakonserwowane w ilastych podkładach. Należy przy tym podkreślić szczególną specyfikę szwedzkiej mentalności, wiarę w zabobony (stąd opis owej żaby), nieufność do ludzi w okupowanym kraju, uprzedzenia religijne, strach przed zemstą i własną bezsilnością w chorobie, która wydawała się śmiertelną zarazą.

Inne przypuszczenie wysnuł Jan Dziubak z Płocka, który w 2001 roku w liście do wówczas wydawanego „Głosu Gostynińskiego”, przypomniał historię żaby w gostynińskim zamku. Uznał, że wyjaśnienie Heyduka jest zbyt lakoniczne. Nie zawsze musi to być wyjaśnienie racjonalne szczególnie, gdy ktoś wieczorową porą zabłądzi w tamte strony, gdy chmury zakryją księżyc i gwiazdy, a wiatr zawodzi. Może ktoś jeszcze usłyszy jęki lub płacz Wasyla Szujskiego lub jego braci, biadolenia nieszczęsnego brata cara lub bratowej, płacz dziewki skrzywdzonej lub szczęk oręża bitewnego.

Grozę w podziemiach gostynińskiego zamku przeżył G. Surin, dziennikarz „Wiadomości Szujskich” z miasta Szuja, z którym związana była rodzina Szujskich. Surin z grupą innych dziennikarzy zwiedzał w 1971 roku wzgórze zamkowe i podziemia zamku w Gostyninie. Wspominał w swoim artykule, że na chwilę zostali sami, bo przewodniczka się oddaliła i wówczas nieoczekiwanie w jednej z piwnic szarej i mrocznej zatrzasnęły się za nami ciężkie kute drzwi. Wszystko stało się tak nagle, że zastygliśmy w osłupieniu. Nasza przewodniczka wróciła. Resztę czasu zabrało nam obejrzenie tego smutnego pomieszczenia, w którym buszują myszy, a ściany pokryte pleśnią, jak i dusze więźniów.

O tajemniczości tego miejsca pisze Marek Olędzki w sprawozdaniu z badań archeologicznych przeprowadzonych na Zamku Górnym w Gostyninie w 1981 roku. Na najniższej kondygnacji wieży, w północno-wschodnim narożniku zamku odkryto kilkanaście wydrapanych na cegłach herbów szlacheckich. Potwierdza to, że więziono tam także przedstawicieli stanu szlacheckiego.

Do wszystkich dat, faktów znanych i czekających na odkrycie, do legend, podań, baśni dodaliśmy kolejną ciekawostkę, która niewątpliwie pobudzi wyobraźnię naszych czytelników, zaś do zarządzających obiektem na wzgórzu zamkowym apelujemy o udostępnienie zwiedzającym zachowanego czternastowiecznego lochu jako niewątpliwą atrakcję tego miejsca.

Barbara Konarska-Pabiniak

 

z1

 

Otwór okienny pod wieżą zamkową (wygląd współczesny).

 

z2

 

Fragmenty wnętrza lochu pod wieżą

 

z3

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ironia 29.03.2021 08:20
Ta "żaba" to do dzisiaj straszy w Gostyninie.

Ogłoszenia
Domek letniskowy w pięknej okolicy w pobliżu jez. Skrzynki Domek letniskowy w pięknej okolicy w pobliżu jez. Skrzynki Posiadamy do sprzedaży drewniny domek letniskowy, położony w miejscowości Lubaty gm Baruchowo. Domek usytuowany w malowniczym otoczeniu natury, w odległości około 900 metrów od jeziora Lubatowskiego oraz około 2,5 kilometra od popularnego jeziora Skrzynki– cenionego za walory rekreacyjne i piękne otoczenie. Przedmiotem oferty jest domek letniskowy o powierzchni około 70 m², posadowiony na przestronnej, w pełni ogrodzonej działce o powierzchni 1650 m². Teren nieruchomości oferuje wiele możliwości zagospodarowania – zarówno pod kątem wypoczynku, jak i rekreacji – z zachowaniem pełnej prywatności i komfortu użytkowania. Domek posiada nadany numer porządkowy budynku, co przekłada się na uporządkowany stan formalno-prawny nieruchomości i ułatwia ewentualne procesy administracyjne. Położenie działki gwarantuje ciszę i spokój, a jednocześnie bliskość jezior i terenów zielonych, co czyni tę ofertę idealną zarówno jako miejsce letniego wypoczynku, jak i inwestycję o charakterze sezonowym lub całorocznym. Cena: 290 000 zł do negocjacji! Po więcej aktualnych ofert zapraszamy na naszą nową stronę internetową – znajdziesz tam pełną bazę nieruchomości oraz dodatkowe informacje. Prezentacja w naszym biurze jest bezpłatna i niezobowiązująca! Kupujący płaci prowizję tylko i wyłącznie w przypadku zakupu danej nieruchomości. Obsada Biura Solid-Nieruchomości ul. Wojska Polskiego 27/67 09-500 Gostynin (budynek Poczty Polskiej) Niniejsza oferta została przygotowywana na postawie informacji uzyskanej od właściciela oraz oględzin i zdjęć nieruchomości wykonanych przez BON Solid. Jednak wszelkie informacje w niej zawarte mogą ulegać aktualizacji. W związku z czym dane zawarte w ogłoszeniu mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią oferty w rozumieniu Kodeksu Cywilnego.
Urokliwa działka z możliwością zabudowy w otoczeniu lasów Urokliwa działka z możliwością zabudowy w otoczeniu lasów Posiadamy do sprzedaży atrakcyjną działkę o powierzchni 1710 m², położoną w malowniczej miejscowości Choinek, w gminie Gostynin. Nieruchomość usytuowana jest w spokojnej, leśnej okolicy, w otoczeniu rozległych lasów, co gwarantuje wyjątkowy klimat, prywatność oraz bezpośredni kontakt z naturą. Działka idealnie sprawdzi się zarówno pod zabudowę całoroczną, jak i letniskową, oferując doskonałe warunki do odpoczynku i relaksu z dala od miejskiego zgiełku. Teren nieruchomości jest płaski, co ułatwia proces budowy, a dodatkowym atutem jest wydana decyzja o warunkach zabudowy. Dojazd do działki prowadzi drogą asfaltową, natomiast ostatni odcinek – około 250 metrów – stanowi droga gruntowa o małym natężeniu ruchu. Okolica wyróżnia się ciszą, spokojem oraz urokliwym, naturalnym otoczeniem. Cena działki wynosi 89 000 zł i podlega negocjacji. Ta oferta to doskonała okazja zarówno dla inwestorów, jak i osób szukających przestrzeni do życia w otoczeniu natury, z możliwością rozwoju na przestronnym terenie. Zachęcamy do kontaktu w celu uzyskania dodatkowych informacji oraz umówienia się na prezentację tej wyjątkowej nieruchomości. Po więcej aktualnych ofert zapraszamy na naszą nową stronę internetową – znajdziesz tam pełną bazę nieruchomości oraz dodatkowe informacje. Zapraszamy na prezentację i do zakupu. Prezentacja w naszym biurze jest bezpłatna i niezobowiązująca! Kupujący płaci prowizję tylko i wyłącznie w przypadku zakupu danej nieruchomości. Obsada Biura Solid-Nieruchomości ul. Wojska Polskiego 27/67 09-500 Gostynin (budynek Poczty Polskiej) Niniejsza oferta została przygotowywana na postawie informacji uzyskanej od właściciela oraz oględzin i zdjęć nieruchomości wykonanych przez BON Solid. Jednak wszelkie informacje w niej zawarte mogą ulegać aktualizacji. W związku z czym dane zawarte w ogłoszeniu mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią oferty w rozumieniu Kodeksu Cywilnego.
Atrakcyjne mieszkanie z balkonem w centrum Gostynina! Atrakcyjne mieszkanie z balkonem w centrum Gostynina! Z przyjemnością prezentujemy ofertę sprzedaży mieszkania zlokalizowanego na trzecim piętrze w budynku wielorodzinnym, w odległości zaledwie 600 metrów od centrum miasta Gostynin. Nieruchomość o powierzchni 48 m² składa się z dwóch funkcjonalnych pokoi, przestronnego salonu, kuchni oraz łazienki, co daje szerokie możliwości aranżacyjne. Do mieszkania przynależy balkon, z którego rozciąga się widok na okolicę, oraz piwnica, zapewniająca dodatkową przestrzeń do przechowywania. Mieszkanie jest do remontu, co stanowi idealną okazję dla osób szukających mieszkania do własnej adaptacji. Nieruchomość jest obecnie wynajmowana, a najemcy wyrażają chęć kontynuowania najmu, w przypadku zakupu mieszkania na cel inwestycyjny. Jest to doskonała propozycja dla inwestorów poszukujących gotowego rozwiązania do wynajmu w atrakcyjnej lokalizacji. Cena sprzedaży wynosi 295 000 zł, z możliwością negocjacji. To doskonała okazja, aby stać się właścicielem mieszkania w sercu Gostynina, blisko wszystkich udogodnień miasta. Po więcej aktualnych ofert zapraszamy na naszą nową stronę internetową – znajdziesz tam pełną bazę nieruchomości oraz dodatkowe informacje. Zachęcamy do kontaktu i umówienia się na prezentację! Prezentacja w naszym biurze jest bezpłatna i niezobowiązująca! Kupujący płaci prowizję tylko i wyłącznie w przypadku zakupu danej nieruchomości. Obsada Biura Solid-Nieruchomości ul. Wojska Polskiego 27/67 09-500 Gostynin (budynek Poczty Polskiej) Niniejsza oferta została przygotowywana na postawie informacji uzyskanej od właściciela oraz oględzin i zdjęć nieruchomości wykonanych przez BON Solid. Jednak wszelkie informacje w niej zawarte mogą ulegać aktualizacji. W związku z czym dane zawarte w ogłoszeniu mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią oferty w rozumieniu Kodeksu Cywilnego.
NAJPOPULARNIEJSZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama