Od jutra na polskich drogach zrobi się gorąco. Tego dnia ruszają ROADPOL Safety Days, czyli skoordynowana europejska akcja na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Działania potrwają do 22 września, a ich kulminację zaplanowano na czwartek 17 września. ROADPOL chce, żeby tego dnia na europejskich drogach nie zginęła ani jedna osoba.
Jak ustalił Dziennik.pl, polska drogówka rozpocznie działania od rana. Na drogi wyjadą oznakowane patrole z miernikami prędkości oraz nieoznakowane radiowozy grup Speed. 17 września policja zapowiada „maraton kontroli”.
Policja sprawdzi siedem rzeczy
Lista jest znacznie dłuższa niż samo pilnowanie ograniczeń prędkości. Policjanci będą kontrolować trzeźwość i stan psychofizyczny kierowców, ich zachowanie wobec pieszych, stan techniczny i obowiązkowe wyposażenie samochodów, sposób przewożenia pasażerów i dzieci oraz korzystanie z pasów bezpieczeństwa. Będą też reagować na inne zachowania stwarzające zagrożenie.
Pod lupę trafi m.in. agresywna jazda: niebezpieczne wyprzedzanie, jazda na zderzaku, gwałtowne zmiany pasa czy spychanie innych uczestników ruchu.
Szczególne znaczenie ma w tym roku bezpieczeństwo pieszych. To właśnie im poświęcona jest tegoroczna edycja ROADPOL Safety Days. Według danych przywołanych przez organizację w 2025 r. piesi stanowili 18 proc. wszystkich śmiertelnych ofiar wypadków drogowych w Unii Europejskiej. Kierowcy mogą się więc spodziewać się szczególnej uwagi w rejonie przejść dla pieszych.
Prawo jazdy można stracić także poza terenem zabudowanym
Tegoroczne kontrole przypadają już po ważnej zmianie przepisów. Od 3 marca kierowca może stracić prawo jazdy na trzy miesiące za przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h także poza obszarem zabudowanym – na jednojezdniowej drodze dwukierunkowej.
I te przepisy nie są martwe. Jak przekazała Dziennikowi Komenda Główna Policji, od początku marca w ten sposób prawo jazdy straciło już ponad 4,6 tys. kierowców, z czego 1451 podczas wakacji. W obszarze zabudowanym od początku roku policja zatrzymała za rażące przekroczenie prędkości blisko 14 tys. dokumentów. Łącznie za różne przewinienia w tym roku zatrzymano już ponad 51 tys. praw jazdy.
Przykładów nie trzeba szukać daleko. Niedawno pod Wrześnią 22-letni kierowca został zatrzymany po tym, jak jechał 115 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h. Skończyło się wysokim mandatem, punktami karnymi i utratą prawa jazdy.
Napisz komentarz
Komentarze