Reklama

Powstanie wielkopolskie na Ziemi Gostynińskiej

Muzeum Mazowieckie planuje otwarcie Muzeum Ziemi Gostynińskiej, które działać będzie przy ulicy Floriańskiej 23. Nowe muzeum prezentować będzie eksponaty związane z historią Ziemi Gostynińskiej. Z tej okazji chcemy poznać nieco bliżej historię Gostynina i okolic. Co tydzień będziemy prezentować Wam jedną ciekawostkę dotyczącą tego miasta. Autorem tekstów jest Tomasz Paszkiewicz. Miłej lektury!
Powstanie wielkopolskie na Ziemi Gostynińskiej
Kurt Christoph von Schwerin

Znaczącym elementem insurekcji kościuszkowskiej było powstanie wielkopolskie. Jego wybuch sprawił, że król pruski zrezygnował z oblegania Warszawy, by swe siły skierować do walki z powstańcami.

W „Dziejach Gostynina i Ziemi Gostynińskiej” (rozdział „Od zaboru pruskiego do powstania listopadowego 1793–1831”) Janusz Szczepański zwraca uwagę na niewielkie zainteresowanie powstaniem w powiecie gostynińskim. Wśród mieszkańców Gąbina i okolicznych wsi znaczny odsetek stanowiła ludność niemiecka, która miała zdecydowanie negatywny stosunek do powstania. Mieszkająca w miastach ludność polska i żydowska również niezbyt chętnie patrzyła na poczynania uczestników insurekcji. „Gazeta Berlińska” donosiła jednak w sierpniu 1894 roku, że w okolicach Gąbina nie brakowało powstańczych jednostek.

Oczyszczenie brzegów Wisły od powstańców spadło na barki pułkownika Shekelyego, który w swej antypowstańczej działalności oznaczał się szczególnym okrucieństwem. Na przełomie sierpnia i września przeszedł on niczym tajfun Ziemię Gostynińską, rabując i niszcząc kościoły, klasztory i dwory, za co potępiła go nawet spora część Niemców. Skazał na śmierć kasztelanową rawską Krystynę Mikorską (żonę starosty gąbińskiego), która usiłowała nieść pomoc powstańcom. Wyrok został jednak uchylony przez władze pruskie, a kasztelanowa trafiła do więzienia w Toruniu, w którym przebywała również kasztelanowa gostynińska Teresa Lasocka.

Nocą z 5 na 6 września rozpoczął się odwrót spod Warszawy oddziałów pruskich, które obsadziły granicę zaboru pruskiego i z całą mocą zaczęły zwalczać oddziały powstańcze. W okolicach Gąbina, Włocławka, Łęczycy i Sieradza działał liczący 800 osób konny oddział powstańców dowodzony przez generała Mniewskiego, który 9 września został zaatakowany przez cztery szwadrony huzarów, dwa bataliony piechoty i regiment artylerii pod dowództwem generała majora Kurta Christopha von Schwerina (grafika).

Za tydzień o działaniach Jana Henryka Dąbrowskiego i Józefa Wybickiego na Ziemi Gostynińskiej.

Źródło: Muzeum Mazowieckie w Płocku

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Mały 12.11.2024 18:47
I co dalej szukam następnych artykułów?

jerry 08.10.2024 15:53
Mylić się jest rzeczą ludzką ale trwać w błędzie głupotą.

Ogłoszenia
NAJPOPULARNIEJSZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama