Reklama
Alarm opałowy

Pellet znika z półek sklepowych

Pellet staje się deficytowym towarem po ekstremalnie mroźnej zimie. Braki surowca, ograniczenia w dostępności drewna i gwałtowne wzrosty cen zmuszają gospodarstwa do poszukiwania alternatyw i zabezpieczenia zapasów.

Coraz więcej sklepów i składów opału raportuje brak pelletu na półkach. Produkt, który jeszcze do niedawna był popularnym, ekologicznym paliwem domowym, stał się trudno dostępny. Główne przyczyny kryzysu są dwie i działają jednocześnie. Po pierwsze, ekstremalnie mroźna zima spowodowała skokowy wzrost zapotrzebowania na opał: gospodarstwa domowe wykorzystywały zapasy szybciej niż zwykle, a część użytkowników, obawiając się przerw w dostawach, dokonała dodatkowych zakupów. Po drugie, produkcja pelletu została ograniczona przez brak surowca — trocin i wiórów drzewnych, które powstają w tartakach. 

Kryzys z dostępnością pelletu przypomina, że nawet popularne i ekologiczne rozwiązania mają swoje ograniczenia w obliczu ekstremalnych warunków pogodowych. Dla użytkowników oznacza to konieczność planowania i przygotowania na scenariusze awaryjne, a dla władz — pilną lekcję w kwestii bezpieczeństwa energetycznego i polityki zasobów naturalnych.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

321 17.02.2026 15:27
skoro pozyskiwanie drewna w PL sukcesywnie wzrasta, to gdzie lecą wióry?

Batyr 14.02.2026 17:18
Krótka pamięć - za rządu pis-u węgla brakowało ,a jak był to ceny ponad 4 tyś za tonę! !

Murański postać znana 15.02.2026 10:29
Jak masz taką dobrą pamięć to chyba pamiętasz co było powodem braku węgla i jaka była reakcja rządu- 3 tys.dodatku węglowego, a nie tak jak teraz KPO dla swoich na jachty i kluby swingersów

Ogłoszenia
NAJPOPULARNIEJSZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama