Coraz więcej sklepów i składów opału raportuje brak pelletu na półkach. Produkt, który jeszcze do niedawna był popularnym, ekologicznym paliwem domowym, stał się trudno dostępny. Główne przyczyny kryzysu są dwie i działają jednocześnie. Po pierwsze, ekstremalnie mroźna zima spowodowała skokowy wzrost zapotrzebowania na opał: gospodarstwa domowe wykorzystywały zapasy szybciej niż zwykle, a część użytkowników, obawiając się przerw w dostawach, dokonała dodatkowych zakupów. Po drugie, produkcja pelletu została ograniczona przez brak surowca — trocin i wiórów drzewnych, które powstają w tartakach.
Kryzys z dostępnością pelletu przypomina, że nawet popularne i ekologiczne rozwiązania mają swoje ograniczenia w obliczu ekstremalnych warunków pogodowych. Dla użytkowników oznacza to konieczność planowania i przygotowania na scenariusze awaryjne, a dla władz — pilną lekcję w kwestii bezpieczeństwa energetycznego i polityki zasobów naturalnych.

















































Napisz komentarz
Komentarze