Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. A oto nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. Postać jego jaśniała jak błyskawica, a szaty jego były białe jak śnieg. Ze strachu przed nim zadrżeli strażnicy i stali się jakby martwi.
Anioł zaś przemówił do niewiast: «Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak zapowiedział. Przyjdźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. A idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: „Powstał z martwych i oto udaje się przed wami do Galilei. Tam Go ujrzycie”. Oto, co wam powiedziałem».
Pośpiesznie więc oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i pobiegły oznajmić to Jego uczniom.
A oto Jezus stanął przed nimi, mówiąc: «Witajcie!». One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: «Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech udadzą się do Galilei, tam Mnie zobaczą».
W homilii Wigilii Paschalnej proboszcz parafii św. Marcina ksiądz Krzysztof Jończyk odnosząc się do Ewangelii mówił, że nie ma tu stagnacji, a jest pełen dynamizm. Są wystraszeni rzymscy żołnierze, niewiasty pełne radości i Bóg wydający polecenie. Kapłan pytał wiernych, czy dzisiaj kiedy przychodzimy do pustego grobu, jest nam bliżej do żołnierzy rzymskich, którzy kłamią czy do niewiast przekazujących dobre nowiny. - Gdzie jest moja Galilea?
Duchowny poruszył ciekawy temat ludzi będących z daleka od Kościoła, którzy teraz w okresie świątecznym składają życzenia i tym samym oznajmiają, że obchodzą święta. - Co to ma wspólnego ze świętami? Można zjeść fantastycznie śniadanie ze stu innych powodów. Nie ma Wielkanocy bez krzyża i pustego grobu.
Poniżej homilia:
W parafii św. Marcina po raz pierwszy procesja rezurekcyjna przeszła tuż po Wigilii Paschalnej.


















































































Napisz komentarz
Komentarze