Braun, witany brawami i okrzykami „Odzyskajmy Niepodległość!", nie szczędził ostrych słów pod adresem obecnego systemu i Unii Europejskiej. Mówił o walce o suwerenność Polski, krytykował rządzącą „łże-elitę" i wzywał do mobilizacji przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi, które nazwał „rokiem rozstrzygających bitew".
Oto kilka mocnych cytatów z wystąpienia Grzegorza Brauna w Płocku:
- „Kiedyś atakowała komuna, teraz atakuje eurokomuna, ale cele rewolucji pozostają te same: wywłaszczyć, odebrać co kto ma każdemu i zredukować grupę trzymającą władzę do wąskiego kręgu oligarchii, która z wysokiej orbity będzie zarządzać ludzkim stadem."
- „Co tak naprawdę proponuje eurokołchoz nam, którzy nie chcemy być – przepraszam za drastyczne porównanie – nadzorcami kapo obozowymi? Oferuje Zielony Ład, czyli bankructwo rozłożone na raty [...]. Oferuje pakt migracyjny czyli podmianę ludności, tęczową deprewację, dezinformację i dewiację."
- „Miała być gwarancja bezpieczeństwa, prosperowania, podróżowania. [...] I okazało się, że nie ma żadnego »końca historii«, że nie ma darmowych obiadów, że eurokołchoz to nie jest klub, w którym znikają wszystkie problemy."
- „Za kilkanaście miesięcy możecie wymienić tę łże-elitę na Polaków, którzy chcą być Polakami. [...] Przyszły rok jest rokiem rozstrzygających bitew. Rozstrzygających być może na resztę naszego życia, czy będzie Polska. Wymiećcie z tych urzędów tych, którzy Polakami już być najwyraźniej nie chcą."
- „Odzyskajmy Polskę, odzyskajmy niepodległość. Nie można odzyskania niepodległości odkładać na przyszłość."
Spotkanie pokazało wyraźny podział: z jednej strony zwolennicy Brauna, przekonani, że system panicznie boi się prawdy i wolności słowa, z drugiej – protestujący, oskarżający polityka o mowę nienawiści i negowanie historii. Nie doszło do incydentów, ale temperatura dyskusji publicznej w Płocku wyraźnie wzrosła.
Dla jednych Braun to odważny obrońca polskiej suwerenności, dla drugich – kontrowersyjny radykał. Fakt pozostaje faktem: mimo prób cenzury i blokady sali spotkanie się odbyło, a płocczanie pokazali, że Polski – jak podkreślali organizatorzy – „nie da się uciszyć".
Czy przyszły rok rzeczywiście przyniesie „rozstrzygające bitwy"? Po wczorajszym wieczorze w Płocku wielu patriotów wierzy, że tak. I że nie zamierzają ich odkładać.























































Napisz komentarz
Komentarze