Do zdarzenia doszło w sobotę, 11 kwietnia, po godzinie 23:00 na odcinku drogi krajowej nr 60 w miejscowości Legarda.
Kierujący samochodem marki Opel, 20-letni mieszkaniec powiatu gostynińskiego, w ostatniej chwili zauważył zwierzę wbiegające na jezdnię i podjął próbę uniknięcia zderzenia. W wyniku gwałtownego manewru kierowca stracił panowanie nad pojazdem, zjechał do przydrożnego rowu i dachował.
W samochodzie podróżowała także 20-letnia pasażerka, również mieszkanka powiatu gostynińskiego. Na szczęście oboje nie odnieśli poważnych obrażeń. Badanie stanu trzeźwości kierowcy wykazało, że był trzeźwy. Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Gostyninie przeprowadzili czynności w kierunku kolizji drogowej.
Mimo braku poważnych obrażeń, dachowanie to groźne zdarzenie, które może mieć poważne konsekwencje dla uczestników ruchu. Policjanci przypominają o zachowaniu ostrożności, zwłaszcza po zmroku i w rejonach, gdzie występuje duża aktywność zwierząt. Nagłe pojawienie się zwierzęcia na jezdni stwarza ryzyko nie tylko bezpośredniego zderzenia, ale też utraty panowania nad pojazdem podczas wykonywania gwałtownego manewru.
Specjaliści zalecają, by w warunkach ograniczonej widoczności zmniejszyć prędkość, utrzymywać bezpieczną odległość od poprzedzających pojazdów oraz obserwować pobocze. Jeżeli to możliwe i bezpieczne, warto sygnalizować oświetleniem obecność zwierząt na drodze i zwalniać stopniowo, unikając nagłych skrętów, które mogą doprowadzić do wywrócenia pojazdu.
Policjanci z Gostynina apelują jednocześnie do kierowców i pieszych o rozwagę i dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze, zwłaszcza w godzinach wieczornych i nocnych, gdy ryzyko spotkania ze zwierzętami jest większe.






















































Napisz komentarz
Komentarze